(29-03-2010 16:53)damianowrz napisał(a): moje zdanie, troche brutalne
Sprawy raczej nie wygrasz, a dlaczego ?
1. PP zbyt duza korporacja, uklady, kazdy kryje kazdego lub nikt nic nie wie
2. Jesli pokwitowales a mowisz ze na dowod bylo rozciecie to niestety w oczach PP to "gówno" a nie dowod, bo naciecie mogles zrobic sam, po trzecie oni beda twierdzic ze gra w srodku byla, po prostu otworzyles paczke gra w niej byla, zabrales sobie ja a pozniej idziesz z pretensjami do nich ze ktos ci nagrode porwal (oczywisice to argumenty ze strony PP, i to raczej one sa mocniejsze niz naciecie ktorego juz nie ma) bo slowo to nie dowod 
Mimo to zycze powodzenia 
Bzdury piszesz kolego...
To jak duża jest korporacja nie mają znaczenia przepisy KC dotyczą wszystkich bez wyjątku i poczta jest z mocy prawa odpowiedzialna za świadczoną usługę w granicach jej zakresu (zawodowo trochę siedzę w podobnych tematach).
Tu problemem może być jedynie niska wartość utraconej przesyłki i dlatego gra może się okazać nie warta świeczki.
Po pierwsze najpierw oficjalna skarga na poczcie, ewentualnie zgłoszenie władzy kradzież zawartości przesyłki (nawet tak dla podkładki)
Pisałeś że nic nie było kwitowane więc o to nie ma się co martwić.
Poczta się będzie wypierała do ostatniej chwili - możesz im grozić sadem oleją to.
Smutna prawda jest taka że tego typu sprawy kończą się przeważnie dopiero ugodą przed palestrą... więc bez sądu nic nie ugrasz, a walka może być co najwyżej dla zasady - jak pisałem wcześniej gra może nie być warta świeczki:@