Cytat:w piramidzie zawsze ten co wchodzi na początku bedzie zarabiał wiecej od tych co weszli poźniej , klasyczny przykład to wszelkiego rodzaju łańcuszki
Twoją definicją można przecież obronić każdego hyipa, większy wkład to większy zwrot, zakładając oczywiście że program się nie wysypie, dlatego w żaden sposób nie potrafię pojąć tych grupowych orgii nad TM. Trafficmonsoon nie jest żadną rewolucją, a Charles mesjaszem programów zarobkowych, zresztą gdy się bliżej przyjrzeć programowi, to wcale nie jest tak różowo, o ile nie wchodzi się z naprawdę konkretnym kapitałem (roi jest niskie, prowizje cholernie wysokie, a każda kolejna reinwestycja zwiększa ryzyko, że program się wysypie zanim coś w końcu się wypłaci, więc ten magiczny "procent składany" to też hazard, a nie biznes życia.
Żeby zarobić, warto promować, bo TM dobrze wynagradza promotorów, pewnie stąd ten wszechobecny hurraoptymizm i sekta "guru", opowiadających o tym jak TM zmienił ich życie, widziałem nawet kolesia, który zalecał brać kredyt na inwestycję, już nie mówiąc o tym wspomnianym wyżej rzuceniu pracy, bo TM daje hajs do końca życia i jeszcze trochę.
Nie jestem przeciwnikiem programu i wszystkim inwestorom życzę jak najlepiej, no ale litości, trochę realizmu, nie można wszystkiego kolorować na złoty kolor tylko dlatego że daje duże prowizje za poleconych.