Sprawdź:
Wystarczy że tobie zaleje chatę i można zapomnieć o zapłacie z twojej strony... Nie rób więc szydery z powodzią. Zawsze jadąc w daleką podróż trzeba się liczyć z wypadkiem, awarią, zniszczeniem towaru, zaginięciem, okradzeniem, czy innym zdarzeniem losowym. To wszystko jest po stronie wyjeżdżającego. Ubezpieczenie kosztuje. Trzeba liczyć się dodatkowo z tym że tobie/w twoim otoczeniu może coś się przydarzyć, itd. no nie będę wymieniał bo ci tego nie życzę (choć może lepiej by było bo wyobraźni ani doświadczenia to widać w ogóle nie masz) ale znam wiele historii, sam miałem kilka i wiem że zapewnienia są niewiele warte w obliczu choroby/wypadku itp. Nawet tu na forum parę osób z przyczyn niezależnych od siebie zostało ogłoszonych oszustami. Nie mieli takich zamiarów ale nie wywiązali się z zapłaty lub wykonania pracy. Poczytaj sobie jak w życiu może się pozmieniać nagle. Nic nie zapewniasz i jeszcze szyderę robisz z obaw których nie próbujesz nawet jakoś rozwiązać.
Tobie wolno nie ufać ale inni nie muszą? Jednak masz problemy ze zrozumieniem o co chodzi... Ja odpadłem wczoraj, ale skoro komentujesz wspomniane przeze mnie zdarzenia losowe jakby były czymś nierealnym to odpiszę ci że dziś kumplowi pokazałem temat bo on zawodowo krąży z towarami i na dniach jedzie ale tylko się uśmiechnął. Skoro nie masz do zaproponowania lepszych warunków współpracy, o zaliczkach - podstawie współpracy wspominasz jak z łaski... i liczysz na inwencję tylko z drugiej strony to naprawdę pokazujesz jaki jest twój stosunek do współpracy. Twoja sprawa, rób jak chcesz ale poczytaj sobie historie forumowiczów o których wspomniałem może poznasz trochę życie i zrozumiesz jak w oczach innych wygląda twoja absurdalna oferta. Pociechą wielką nie jest to że można ewentualnie zaproponować ci inne warunki to może przemyślisz.