|
|
RE: Wiedźmin - serial od Netflixa
Obejrzałem już wszystkie osiem odcinków więc napiszę co nieco bez spoilerów. Serial ogólnie oceniam na 8+/10, czyli bardzo mi się podobał, kawał dobrej fantastyki.
Plusy:
+ fabuła, a dokładnie sposób jej przedstawienia,
+ dobre aktorstwo, wszyscy odgrywający ważne role dali radę,
+ znakomita choreografia walk,
+ nie można powiedzieć niczego złego o efektach specjalnych,
Minusy:
- muzyka mogłaby być lepsza (co nie oznacza że jest kiepska),
Na co narzekają inni? Głównie na dwie rzeczy - zmiany względem oryginału (książek) oraz "poplątaną" chronologię wątków. Nie biorę tego za wady, wytłumaczę dlaczego.
Zmiany w serialu względem książek - przeszkadzają tym, co czytali książki. Od dawna było wiadomo, że serial będzie adaptacją (adaptacja = zmiany), a nie ekranizacją (ekranizacja = wierne odwzorowanie), więc wąty takich krytyków są trochę nie na miejscu. Oceniamy serial, a nie porównanie go do książek. Zresztą zmiany nie są jakieś duże czy znaczące, a zmiany, spłycenie wątków i postaci oraz inne braki występują w każdej większej produkcji na podstawie książek, jak np. we Władcy Pierścieni czy Harrym Potterze.
"Poplątana chronologia" - dla mnie to zaleta, oglądało się przez to ciekawiej, niż miałoby się w normalnej kolejności. Nie było w tym nic trudnego to połapania się, widocznie problem wystąpił u osób, które są mało uważnymi widzami, i które zazwyczaj oglądają jakieś proste pozycje.
Walka z Renfri i jej przydupasami, wątek z Jeżem, większość odcinka 3 i 5, bitwa o Sodden - oglądałem po kilka razy. A jedyne na co mogę narzekać, to brak bardziej odpowiadającej muzyki moim oczekiwaniom, ale to pewnie przez wysoko postawioną poprzeczkę przez gry.
Na koniec o dwóch postaciach/aktorach:
Triss - rozczarowałem się, brak charyzmy, uroda też nie ta..
Foltest - genialnie to zagrał, najlepsza rola jak dla mnie w tym serialu.
|