Cytat:Mark Hamill, odtwórca roli Luke'a Skywalkera w serii "Gwiezdnych wojen", wyraził zainteresowanie zagraniem roli wiedźmina Vesemira.
Mark Hamill grał templariusza weterana w drugim sezonie świetnego serialu Templariusze, więc chyba polubił tego rodzaju role
----------------------------------------------------------------------------------------------
Ja obejrzałem już łącznie cały pierwszy sezon serialu o Wiedzminie. Rozłożyłem to sobie na dwa oglądania, za jednym razem obejrzałem 6 odcinków, za kolejnym ostatnie 2 odcinki. I napisze, że serial jest dobry, podobał mi się, ale nie wybitny.
Jego główne wady to:
- Chronologia, a raczej jej brak która co ciekawe na początku w ogóle mi nie przeszkadzała i dobrze się oglądało, ale w 7 odcinku to już się zaczęło zrobiło przegięte i już trochę miałem dosyć. Pokazywali tam sceny które działy się w przeszłości i nie zostały pokazane we wcześniejszych scenach z tego samego wątku też dziejących się w przeszłości z 3-4 odcinki temu. A postać Lwicy z Cintry oglądamy głownie po tym jak już w serialu zginęła. Zanim poległa była z nią tylko garstka scen, a potem jak już zginęła to parę dużych watków dziejących się w przeszłości. Oglądałem wiele seriali, ale jeszcze nigdzie wcześniej nie widziałem aż takiego popieprzenia chronologii.
- Poprawność polityczna. Czarnoskóre driady, a w zasadzie to głownie jedna wypadły nawet dobrze (tylko czemu miały kusze zamiast łuków?), ale czarnoskóry elf... to już przesada i na pewno niezgodne z lore. Już mogli go zrobić człowiekiem to niczego by nie zmieniło w jego wątku, a pasowałoby o wiele bardziej.
Po za tymi dwoma dużymi wadami reszta wypadła dobrze z małymi wyjątkami. Na przykład wątek Jeża z Erlenwaldu był lepszy niż w polskim serialu nie tylko ze względu na efekty specjalne i sceny walki, ale przede wszystkim dlatego, że został świetnie poprowadzony i naprawdę dobrze to wyszło. Bardzo mi się ten wątek podobał. Ale już wątek polowania na złotego smoka był równie głupawy co w polskim serialu. Przede wszystkim dlatego, że ta żałosna ekipa była w ogóle do tej walki nieprzygotowana. Wszyscy mieli broń do walki w zwarciu i w walce ze smokiem to co oni by mu właściwie zrobili? Ciachali łapy, a on by zionął ogniem i ich spalił i po walce? Przygotowanie tej drużyny do walki to wyglądało jak jakaś gra RPG w której postać może pokonać 3x większego trolla w zwarciu albo gigantycznego smoka i nie zostać zmiażdżona z racji samych rozmiarów przeciwnika bo ma odpowiednio wysoki lvl. W serialu nie powinno to tak wyglądać. Do walki ze smokiem nie doszło, ale chodzi o samo przygotowanie tej ekipy do walki z takim przeciwnikiem. Jak oni sobie to w ogóle wyobrażali? Tylko Geralt, Yennefer i tamten facet który okazał się być nie będę spoilerował kim mogli coś zrobić temu smokowi, reszta drużyny na nic by się nie przydała, a zwłaszcza krasnoludy które wypadły w serialu bardzo słabo... w świecie Wiedzmina kransoludy nadrabiają niski wzrost krzepą i dużą siłą fizyczną, a te w serialu wyglądały po prostu jak karłowaci ludzie, a więc teoretycznie słabsi od większych rozmiarowo ludzi.
Bardzo podobał mi się wątek przemiany Yennefer, w sensie był świetnie zrobiony.
Ogólnie serial uważam za dobry, ale sporo różnych drobnych rzeczy można było zrobić lepiej i to przy niewielkim wysiłku. No i ten problem z chronologią to też dało się zrobić lepiej przy takim samym budżecie. W każdym razie pomimo tych wad serial i tak jest dobry i wart obejrzenia.