Bardzo szczytny cel i na pewno jeden z priorytetów na tym forum. Dużo tematów juz było typu "ukradli mi komputer, robię zbiórkę", "nie mam pieniędzy na zasilacz, bo nie chodzę do pracy". Nie mowie ze ktoś tu oszukuje lub wyłudza pieniędze, ale akcja Julka moim zdaniem powinna być na pierwszym miejscu bo tutaj chodzi o młodego człowieka, który kiedyś dzięki Nam będzie miał szansę na normalne życie.
Sam pomogę jak dostane pierwszy przelew z opcji, bo na razie sam wiąże ledwie koniec z końcem
Dzięki Wszyskim za miłe słowa. Nie było łatwo się nam z żoną pogodzić z tym, że Julek urodził się z taką wadą, tym bardziej, że dowiedzieliśmy się o tym dopiero po narodzinach. W czasie ciąży żona chodziła do naprawde dobrego i cenionego lekarza, a usg miała wykonywane przez kilku róznych lekarzy ponieważ ostatnie 3 miesiące ciąży prawie cały czas przebywała w szpitalu. Nikt nie wykrył tej wady wcześniej. Nie winimy lekarzy bo to była ciąża bliźniacza - dzięki temu 1 min. wcześniej przed Julkiem na świat wyskoczyła mała Nina (jest śliczna i zdrowa). Ciąże bliźniacze często są skomplikowane.
Z nogą Julka już się pogodziliśmy i teraz walczymy o to aby miał jak najnormalniejsze życie. Na szczęście żyjemy w takich czasach, że takie przypadki są do zoperowania. Przed Julkiem długa i bolesna droga. Czeka go kilka wydłużań kości co kilka lat. Już w wieku 2 lat będzie się musiał przyzwyczaić do aparatu Ilizarowa noszonego bez przerwy przez ok 2 miesięcy. Przed każdym wydłużaniem będzie miał łamaną kość przez którą następnie będzie miał przewiercone otwory do drutów aparatu. To będą dla nas ciężkie chwile bo jesteśmy w kontakcie z ludzmi, których dzieci już to przechodziły lub właśnie przechodzą. Ból rozciąganych mięśni nie będzie dla nas łatwy do zaakceptowania. Mniejmy nadzieje, że te chwile miną szybko.
Julek musi być silny i musi walczyć. Tu nie chodzi tylko o pieniądze na operacje, ale żeby mu pokazać że warto przejść te serię operacji, bo mimo to świat jest piękny, ale niesprawiedliwy dla wszystkich i niektórzy mają pod górkę.
Wielkie dzięki
W środę mamy umówioną wizytę u dr. Shadiego i będziemy wreszcie wiedzieć coś więcej o tym co tak naprawde się dzieje z nózką i na kiedy dokładniej będzie można przewidzieć pierwsze operacje. Zdam oczywiście relację.