(07-02-2023 09:08)kollo1996 napisał(a): obserwując rynek i cene mieszkań oraz deweloperkę wstrzymałbym się tak do września, dużo po wakacjach się zmieni. Co do cen mieszkań oraz innych lokali, jak i ceny aut
No i tu pojawia się pytanie, czy aby na pewno te kredyty 2% nie ruszą trochę sprzedaży tych mieszkań? Według informacji, będzie przewidzianych 20 tyś wniosków. Developerka zmniejsza podaż, nie lecą już na łeb na szyję z budynkami tylko sobie powoli stawiają, to co mają zaczęte, bo sytuacja jest ciężka. Ceny materiałów budowlanych nie spadają, a nawet rosną. Więc pewnie ceny nie będą atrakcyjniejsze do jesieni- chociaż kto to wie?! Dodatkowo ta inflacja, która nie pomaga w czymkolwiek..
Rząd pewnie chce ratować tymi kredytami "2%" gospodarkę, bo jak budownictwo spadnie to po kieszeniach dostanie bardzo wiele branż, osób i państwo:
Cytat:Jak policzyła firma konsultingowa Deloitte oraz Związek Pracodawców Producentów Materiałów dla Budownictwa łączny wpływ sektora materiałów i usług budowlanych odpowiada za 20,3 proc. PKB i prawie 2,6 mln miejsc pracy. To oznacza, że 1/5 rynku pracy w Polsce to ludzie związani bezpośrednio lub pośrednio z budownictwem. Z punktu widzenia budżetu państwa branża budowlana jest też bardzo istotna, gdyż stanowi 11-12 proc. rocznych dochodów sektora finansów publicznych.
https://mojafirma.infor.pl/nieruchomosci/wiadomosci/5398130,Budownictwo-w-Polsce-w-2022-roku.html
Cytat:Jak uważacie, jaki metraż mieszkania ma największe wzięcie jeśli chodzi o wynajem? Czy 35m2 może dla wielu stanowić problem?
W bloku, który stawiałem- najszybciej schodziły właśnie takie mieszkania. Ludzie kupowali na wynajem. Niektórzy kupili 2 czy 3 mieszkania po 35m2 zamiast jedno 70 czy 100m2. Dlaczego? Bo wolą wynając 2/3 x 2000zł niż jedno za 5000 ( 1) ciężej jest znaleźć klienta, 2) często klient, który ma taki cash to sobie to kupi). Dodatkowo w razie "W" mogą sobie sprzedać 1 z 2 czy z 3 mieszkań. Ludzie, którzy wynajmują takie mieszkania to najczęściej single lub pary bez dzieci. Oni najczęściej nie mają jeszcze zbyt wielu środków na wynajem większego mieszkania no i jest im ono zbytnio nie potrzebne. 35 metrowe mieszkania jakie mieliśmy to był salon z aneksem, sypialnia i spora łazienka. Naprawdę w zupełności wystarcza dla 1 czy 2 osób.
Może pomyśl teraz nad jednym małym mieszkankiem i drugim za jakiś czas? Odłożyłbyś jakieś pieniążki na kolejny wkład własny, może sytuacja na rynku będzie się już klarować lub co gorsza będzie bardziej niepewna...
Co do wykończenia mieszkania- nie szedłbym w drogie materiały!!! Różnych ludzi można spotkać na drodze najmu- niestety. Mogą wyrządzić takie szkody, że kaucja tego nie pokryje, a oni nic nie zapłacą.
Można naprawdę ładnie i ciepło wykończyć mieszkanie, przy użyciu marketowych materiałów, a przy tym bez wrażenia tandety!
Porównaj jeszcze sobie ceny, używanych a nowych mieszkań. Może różnica nie jest jakaś wielka. Teraz z developerami można dobrze ponegocjować cenę (możesz im powiedzieć, że chcesz kupić dwa mieszkania)- bo są troszkę w dupie. W takim nowym bloku, też czynsz jest mniejszy, jest jakaś tam rękojmia. No i mieszkanie w nowym bloku bardziej zachęca niż w jakimś starym, gdzie wieje przez okna, na klatce śmierdzi, a czynsz to np 800zł za 50m2, a też nie sądzę, aby lokalizacja miała takie duże znaczenie w takim mieście.
Pozdrawiam
(08-02-2023 08:48)aron-baron napisał(a): Nigdy się nie kupuje czegoś jeśli się nie ma pieniędzy. Skoro jesteście w stanie odłożyć 10-15k miesięcznie to wystarczy poczekać 2 lata i kupić za gotówkę mieszkanie. I jak wspomniały osoby wyzej lepiej kupić mieszkanie do remontu i je samemu wyremontować. Jeśli nic nigdy nie wynajnowales to nie wygląda to tak kolorowo jak myślisz zobacz np ten filmik
https://vm.tiktok.com/ZMYjCuRpk/
To prawda, zdarzają się takie sytuacje, dlatego umowę lepiej, żeby sporządził ktoś kto się na tym zna, można też np. zwiększyć kaucję itp.
Tutaj wtrącę, małą anegdotkę xd. Mój znajomy, miał właśnie taki problem z lokatorami- nie płacili. Jakiś jego kolega dał mu numer do pewnej osoby i powiedział "oni się tym zajmą". Znajomy zadzwonił, spotkał się, powiedział co i jak. Ten gość powiedział jak to będzie wyglądać. No i oni działają w taki sposób: wchodzą do mieszkania karki po 150kg, normalnie sobie tam łażą na golaska, się kładą do łóżek do tych lokatorów, no ogólnie bardzo niekomfortowo działają i fizycznie i psychicznie na lokatorów. Reklamując swoje usługi powiedział, że największy twardziel wytrzymał z nimi 24h zanim się wyniósł. Mój znajomy się obsrał i zrezygnował XD