Witaj gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj aby móc korzystać ze wszystkich funkcjonalności jakie oferuje to forum! Rozpocznij zarabianie przez internet, poznaj korzysci pracy w domu! Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie darmowe!
Polska społeczność o zarabianiu przez internet, pracy w domu i dodatkowej pracy online
Zobacz dzisiejsze dyskusje →
Ostatnio zainteresowałem się tematem działek ROD. Czy ktoś inwestuje/inwestował lub zgłębiał bardziej temat i może się podzielić przemyśleniami? Z tego co widzę to ceny idą w górę z racji tego, że jest to dalej popularny sposób spędzania wolnego czasu Polaków a jednocześnie tych działek ubywa. Co myślicie o tym jako o inwestycji?
Parę lat temu garaże pod wynajem (w ciągu blaszaków np.) były dobre pod inwestycje
Z ROD jest problem czasami ze stanem prawnym gruntów, teoretycznie ruch w tym interesie będzie zawsze, bo coraz więcej ludzi mieszka w ciasnych blokowiskach więc własny skrawek zielonego terenu może być kuszący, ale tutaj też często najlepsze oferty rozchodzą się pocztą pantoflową po sąsiadach właściciela takiej działki i nie docierają nawet do olx, czy innych tego typu stron
Największą wadą tej inwestycji jest to, że tak naprawdę działka nie należy do Ciebie.
Poza tym wiele ROD mogą mieć w regulaminach zapisy, że jak nie dbasz o działkę, to mogą Ci ją po prostu odebrać.
Fajne są takie działki na terenach przeznaczonych pod inne inwestycje. Często odszkodowania są bardzo korzystne, nawet 2-krotnie przewyższające wartość kupionej działki. Ludzie jak dowiedzą się że będą im je odbierać często takie działki sprzedają jeszcze taniej i wydaje im się że zrobili interes życia i sami pozbywając się kłopotu wsadzili kogoś na minę. Mam coś takiego za sobą. Działka kupiona za 1k zł (tak - tylko 1 tysiak) + 500 na jakieś tam opłaty dla zarządu po roku zabrana z odszkodowaniem 17k pln + otrzymana inna działka zastępcza na zadupiu. Za 5 lat będę także ją mógł sprzedać. A na razie jakieś tam drzewka, trawka i leżaczek by nie było widać że nic się tam nie dzieje .
Polecam, choć wiem że teraz jest już trudniej coś takiego przeprowadzić bo cwaniaków takich jak ja jest więcej .
O to niezła akcja z tym odszkodowaniem. No i niezła przebitka, ale pewnie i tam im się opłacało zapłacić, jak dobra lokalizacja i planowali inwestycję za miliony.
Działki defakto nie kupujesz/sprzedajesz tylko zasiew i ewentualną zabudowe bo grunt jest dzierżawiony. A to, że w cene "odstępnego" ludzie doliczaja lokalizacje itp to juz inna sprawa.
Moze lepiej lapac dzialki opuszczone bo takie sa czesto mozna je dostac za darmo lub 100-200zl bezposrednio od zarzadu ROD (tak jest u mnie) postawic altane po kosztach jakas mala, poplewic, pokosic odnowic ogrodzenie i wtedy odsprzedac. Tylko trzeba poczytac regulaminy czy nie ma jakiegos okresu, w ktorym dzialki nie mozesz odsprzedac itp.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-04-2020 20:07 przez eseles.)
Mam taką działkę w centrum dużego miasta (powyżej 500k). Generalnie też się czaje, żeby za jakiś czas sprzedać natomiast z mojego doświadczenia jest kilka punktów na które warto zwrócić uwagę:
- musisz o to dbać, przynajmniej u mnie jak trawa nie jest skoszona przez dwa tygodnie to od razu wjeżdza pismo z wezwaniem do uporządkowania, musze zapierdzielać do centrum lub zlecać firmie więc koszt spory
- musisz liczyć się z opłatami stałymi - kilka stów rocznie
- równocześnie możesz mieć tylko jedną działe na siebie