w sumie to nie da się sprawdzić.. bo numerów GG,maili,kont może mieć mnóstwo a IP też ma zmienne. Jedynie zostaje ci wybrać na Policje a tam zajmą się tym.
ta jasne Już widzę jak go zgłosiliście Gość teraz bekę ma z nas wszystkich, nosi na ręce zegarek za naszą kaskę i czyta nasze wpisy z laptopa za naszą kasę
Ta nawiasem to dobrze by było serio w końcu go zgłosić i zająć się tym, bo takich trzeba tępić, do tego wrabia w to innych(sam miałęm sytuację że oskarżałem pewnego kolesia i byłem pewien że to on, ale okazało się że został wrobiony przez KOGIEGO)
Powodzenia! Ja trzeba będzie to powiem co trzeba ;D
998 to numer na straż pożarną. Nie rocznik urodzenia.
FORZA JUVE
Właśnie, że złapią i moje zgłoszenie to nie jest jakiś "żart", a policja ruszyła tyłek bo dzisiaj dostałam już telefon od detektywa prowadzącego i lecę jutro rano z chłopakiem (jako świadkiem) potwierdzić zeznania
W zeszłym roku był taki gość co kradł w identyczny sposób kase, tyle że "sprzedawał" siodła (jeżdżę konno ;P). Na forum zagrzmiało, też niby nic nie mieli, sprawa ucichła na kilka miesięcy i nagle ni z tąd ni z owąd zaczeli wzywać WSZYSTKICH poszkodowanych, nawet tych co nie zgłaszali sprawy. Z tego co wiem wszyscy po woli odzyskują pieniążki, a gość obecnie ma sprawe za wielokrotne oszustwa i raczej łatwo mu nie będzie się z tego wykaraskać - i jest to historia prawdziwa, nie jakaś tam wybujana od koleżanki .
(14-06-2011, 17:10)Nilchi napisał(a): Właśnie, że złapią i moje zgłoszenie to nie jest jakiś "żart", a policja ruszyła tyłek bo dzisiaj dostałam już telefon od detektywa prowadzącego i lecę jutro rano z chłopakiem (jako świadkiem) potwierdzić zeznania
W zeszłym roku był taki gość co kradł w identyczny sposób kase, tyle że "sprzedawał" siodła (jeżdżę konno ;P). Na forum zagrzmiało, też niby nic nie mieli, sprawa ucichła na kilka miesięcy i nagle ni z tąd ni z owąd zaczeli wzywać WSZYSTKICH poszkodowanych, nawet tych co nie zgłaszali sprawy. Z tego co wiem wszyscy po woli odzyskują pieniążki, a gość obecnie ma sprawe za wielokrotne oszustwa i raczej łatwo mu nie będzie się z tego wykaraskać - i jest to historia prawdziwa, nie jakaś tam wybujana od koleżanki .
Pozdrawiam
No i dobrze ,że ktoś się za to wziął bo jakoś mi nie wyglądało żeby to morfit zrobił
Lubelak, niestety się mylisz. Sprawę zgłosiłem 2 maja br, ale do dzisiaj żadnego odezwu ( ani telefonicznego, ani listowego ) nie dostałem. Tak więc po prostu nie wiem czy nasza polska policja ma w dupie tą sprawę czy co.