"Mógłbym rządzić światem, ale mi się nie chce"
Tytuł wpisu nieco przewrotny, ponieważ czasem mam wrażenie, że w życiu robię dużo więcej niż moi rówieśnicy. Z drugiej strony znając swój potencjał czuję, iż za dużo czasu spędzam na próżnym patrzeniu w różnego rodzaju "świecące prostokąty".
Dla przykładu: mój idealny dzień pracy rozpoczyna się o godzinie ósmej rano, tymczasem coraz częściej wygląda to w ten sposób, iż dopiero o jedenastej rozważam otwarcie oczu i mozolne stoczenie się z łóżka.
Potem przeważnie jem śniadanie, idę na trening i (w końcu) o godzinie 14. jestem przy biurku, przymierzając się do pracy.
Jako, że zaczynam o sześć godzin później, to pracę zazwyczaj kończę późną, nocną porą, która ewidentnie nie sprzyja wczesnemu wstawaniu.
To jeden z możliwych scenariuszy, ponieważ jeżeli chodzi o rytm dnia, to moje działania są tak nieregularne, że sam czasem zaczynam wątpić w moje umiejętności gospodarowania własnym czasem
Tutaj ładny obrazek, który pięknie obrazuje programistyczną prokrastynację:
Ej, ale nie myślcie sobie, że w pracy tylko się obijam!
Gdy przychodzi jakiś ciężki lub wymagający projekt, to potrafię przez tydzień nie spać, byle tylko wyrobić się z terminem oddania
Kończąc już wątek odkładania spraw na później, zachęcam Was do obejrzenia pewnego filmu.
Jest to humorystyczna prezentacja, traktująca właśnie o życiu prawdziwego prokrastynatora :p:
“A goal without a plan is just a wish.” ~ Antoine de Saint-Exupéry
No, skoro temat produktywności został już zamknięty (przynajmniej na dziś), to chyba wypadałoby podzielić się tym jakie mam cele na chwilę obecną. Będzie to jednocześnie odpowiedź na pytanie
mysca:
(03-07-2018, 14:09)mysc napisał(a): (30-06-2018, 11:37)Infiltrator napisał(a): zarobione pieniądze inwestuję w budowę swojej platformy na której chcę oprzeć moją przyszłą działalność.
Co masz dokładniej na myśli?
Otóż dość mocno przemawia do mnie idea
content marketingu i myślę, że w tę stronę chciałbym pójść. Mam całkiem szeroką wiedzę informatyczną, którą mógłbym się dzielić z innymi, a przy okazji na tym zarabiać. Mówiąc 'platforma' miałem na myśli stworzenie sobie w sieci własnego miejsca, w którym mógłbym pisać coś w rodzaju bloga i oferować własne usługi.
Wszystko jest jeszcze w fazie 'koncepcyjnej', ale mam wiele pomysłów na to jak całość mogłaby działać. Na początku chciałbym wystartować z dystrybucją moich programów w formie aplikacji webowych. Rozwiązałoby to wiele potencjalnych problemów (jak np. sprzedaż i rozpowszechnianie napisanego przeze mnie kodu, bez mojego pozwolenia). Mógłbym również wykorzystać subskrypcyjny model płatności za korzystanie z moich narzędzi. Dałoby to obustronną korzyść, zarówno dla mnie, jak i dla klientów.
Mam też kilka obaw, między innymi nie mam pojęcia jak całość sprawowałaby się pod względem wydajności. Nie jest to jednak problem nie do rozwiązania

.
Tak jak napisałem, pomysłów mam mnóstwo, zobaczymy ile z nich się sprawdzi.
Niektórzy pewnie mają ochotę powiedzieć coś w stylu:
"Dobra, dobra, łatwo powiedzieć - trudniej zrobić"
Całkowicie się z tym stwierdzeniem zgadzam i żeby nie rzucać słów na wiatr już zacząłem działać w kierunku rozwoju mojego projektu. Póki co wszedłem w posiadanie serwera VPS i powoli przymierzam się do poznania ciekawego frameworka, który z pewnością ułatwi mi pracę.
Na chwilę obecną wszystko toczy się dość mozolnie, mam jednak w planach w najbliższym czasie rozkręcić całą tę machinę
A, byłbym zapomniał

!
Rozpocząłem też pracę nad jednym "tajnym" projektem, którego realizacja zajmie mi co najmniej rok. Nie chcę jeszcze nic mówić, żeby komuś przypadkiem nie sprzedać pomysłu. Jednak jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w relatywnie niedługim czasie będziecie mieli okazję dowiedzieć się o co dokładnie chodzi

Na potrzeby tego dziennika nazwę ten projekt "
projektem X", tak żeby podsycić ciekawość ewentualnych czytelników

.
Dobra, trochę się rozpisałem, a wypadałoby zabrać się wreszcie do jakiejś konkretnej pracy
Trzymajcie się ciepło!