itmaster udaję jak mogę by zaświecić

Serio ostatnio olewam podatki bo tyle zmian było że ciężko nadążyć - szkoda było czasu. Dopiero będę oczajać bo zaczyna się sezon rozliczeń i wiesz... swój pewnie znów parę godzin przed końcem terminu złożę

Kurna choć raz muszę złożyć wcześniej
Co mogą zrobić? Fiskus to jeszcze jakoś przeżyło by wielu...

Zaległe podatki plus odsetki. Nie wiem dokładnie ale jakaś tam grzywna pewnie do tego czy coś. Zależy jakby to zinterpretowali i uznali że od kiedy uznają to za działalność. Im dłużej tym gorzej bo fiskus fiskusem ale wielu zapomina że jakby ZUS się zaczaił i chciał "zaległych składek" itd. to to dopiero może być dotkliwe. No ostatnie lata są jakieś te małe ZUSy itp. ale kiedyś jak po roku na przykład dostałeś bum zaległe podatki plus składki ZUS? Na szczęście raczej chyba nie wielu się to zdarzyło. Nie wiem. Teoria strasznie wygląda. Ale nie o strach chodzi ani podcinanie skrzydeł. Warto wiedzieć i podejmować świadomie decyzję.
Czelność... Wiesz - dla człowieka tak to wygląda. Ale z pozycji urzędu - jest przepis a nieznajomość prawa szkodzi. W ich oczach Ty dałeś pupy a oni robią swoją robotę. Ponoć zmienia się nastawienie urzędników ale na ile to różnie bywa.
Jedyny dupochron w niepewnych sytuacjach to złożyć wniosek ORDiN.
1) Ja bym zadzwonił na KIS. Wyjaśnił, sytuację. Opytał ile się da. O nazwisko nikt nie pyta a dzwonić możesz z nie swojego numeru

choć niektórzy srają tam dzwonić bo kiedyś trąbili o wdrażaniu głosowego rozpoznawania podatnika - oczywiśNie dla naszej wygody

Nie wiem czy to działa

Ja bym zadzwonił opowiedział, zapytał jak urząd może to widzieć, jeśli by próbowali inaczej interpretować a pewnyś że to hobby

to bym dopytywał - a co świadczy o odróżnieniu hobbystyczna czy zarobkowa, no i co tam wpadnie do głowy. Jeśli oni powiedzą że to nie hobby to duuuże prawdopodobieństwo że Twój urząd też tak spojrzy. Wtedy zapytać czy to najmem dzierżawą można a jak też nie toczy na działalność nierejestrowaną się nada.
Rada - zaczął się sezon - dodzwonić się zajmie więcej niż rozmowa. Parę dni w zeszłym roku próbowałem więc wziąć to pod uwagę. Druga rada - spisać se pytania przed by nie pominąć. Trzecia - nie bać się i pytać na blondynkę bo od tego są i jak będziesz miły a objawy zniecierpliwienia będziesz "nie zauważać" to panie i panowie są czasem bardzo uczynni. Nie raz jak nie wiedzieli szli dopytać lub szukać w przepisach, czyli mielić temat nie odpuszczać

Czwarta - nagrać se toto bo po odłożeniu słuchawki będziesz mieć ochotę jeb...ć kielicha (nawet jeśli nie pijesz) i zapomnieć o wszystkim
https://www.kis.gov.pl/kontakt/dane-teleadresowe
2) Z tą wiedzą do swojego urzędu udając blond umysłowy ale zarazem nie odpuszczać jakby zbywano (czasem się zdarza no czasem są zajęci bardziej...). Dzwonisz tam już mając wiedzę więc masz więcej argumentów itd. więc wyczujesz i dowiesz się jak oni to widzą. Nie wcisną kitu (nie że specjalnie

ale jeśli dzwonisz a nie mają czasu a nawet nie wiesz o co pytać to ... wracasz na forum i powtarzasz kacapoły jak to czasem czytałem

bo pytasz sugerując zamiast dać fakty do oceny a oni na szybko mogą czasem źle zrozumieć sytuację) a jak coś inaczej mówią... tzn. że może coś pominąłeś - walisz wtedy a na KIS mi powiedzieli że (trudno odkrywasz asa) i próbujecie dojść skąd różnica interpretacji. Widzisz wtedy jak bardzo i czy w ogóle są różnice. Łączysz to w całość i decydujesz... ewentualnie zakładasz na d...ę "prawie"pewny dupochron...
3) Składasz wniosek ORDiN czyli indywidualna interpretacja. Żadne rozmowy podpórką w sądzie nie są - tylko to daje prawie pewność że urząd z opinią się nie będzie spierać w razie czego. Trochę się czeka, parę dyszek koszt (kiedyś 40 zł chyba było) ale jeśli opinią zgodna z Twoją wersją to masz tarczę. Prawie 100% skuteczną.
https://www.gov.pl/web/gov/uzyskaj-podat...dywidualna