Matma na studiach, niestety nie politechnika bo nie chciało mi się, ale stypendium naukowe jest więc hajs się zgadza
Ale wracając do pytania matma jest najlepszą rzeczą na świecie, jak ktoś ją rozumie bo wtedy nie trzeba sie uczyć tak jak humaniści wszystko na pamięć, rozumiesz podstawy to zrobisz wszystko. Tylko jest mały haczyk aby wszystko rozumieć trzeba systematycznie do tego podchodzić
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2016, 14:31 przez hecker37.)
(24-02-2016, 16:07)zlotamysl napisał(a): Nigdy nie byłem dobry z matmy.
Ale pieniądze zawsze dobrze zliczę.
Patrzę na Twoją sygnaturkę to dużo tego liczenia nie masz haha
Z matmy byłem dobry, zawsze jeździłem na konkursy rejonowe, wojewódzkie, matura zdana z dobrymi wynikami, zarówno podstawa jak i rozszerzenie a na studiach już mi się nie chciało uczyć niczego, za dużo melanży