13 października wielka gala ppv
Juan Manuel Marquez vs Timothy Bradley
Faworytem jest JMM. Jestem wielkim fanem meksykańskiego weterana. Jest jak wino - im starszy tym lepszy

Przed ostatnią walką z Pacmanem strasznie urósł - wiele osób podejrzewa go o koksowanie. Bokser kontrujący z solidnym ciosem, niezłą szybkością i pracą nóg. Dosyć mały - wywodzi się z niskich wag. Myśli w ringu - czasami całą walkę poluje konsekwentnie na jeden decydujący cios. Prawdziwy wojownik, jak każdy meksykanin. Mimo kilku przegranych walk, wyraźnie przegrał jedynie z Floydem, a to żadna ujma.
Tim - bardzo niedoceniany mimo, że pokonanych przeciwników na światowym poziomie miał naprawdę sporo. Szybki, bardzo silny fizycznie, ze względu na średni cios i walkę raczej z doskoku mało nokautuje.
Typ na walkę? Bradley przez decyzję sędziów @2,87 bet365.
Dlaczego? Bradley ma twardy łeb - przyjął straszne bomby np z Prowodnikowem i nie padł. JMM musiałby trafić naprawdę szczęśliwie, żeby położyć go jednym ciosem, a ze względu na różnicę stylów kumulacja jest mało prawdopodobna. JMM jest typowym bokserem defensywnym, a to zawsze gorzej wygląda i łatwo punktować nawet nieświadomie na jego niekorzyść.
Bardzo ważna jest też sytuacja w grupie top rank, do której należą obaj bokserzy. Marquez jest już po 40 i zostały mu 2-3 walki. Kolejna walka z Mannym nie wchodzi w grę, bo Mannego pompują teraz na rynku chińskim, a kolejna jego przegrana byłaby końcem kariery. Bo walce z Bradleyem nie ma dla JMM żadnej dużej walki w obrębie tej grupy, a walki z Golden Boy nie wchodzą w grę.
Arum już wcześniej pokazał, że stawia na Bradleya jako nową gwiazdę gdy zwałował Pacmana. Jeśli Tim nie padnie, w razie wyrównanej walki sędziowie mu pomogą
