28 września wyczekiwana walka w wadze ciężkiej Tyson Fury vs David Haye
Mój typ Haye przez nokaut @1.50
David nie zlekceważył przeciwnika. Dobrał chyba najlepszych możliwych sparingpartnerów. Mariusz "Tytanowa szczęka

" Wach, Dimitrienko, Towers i Wilder. Po kolei o sparingpartnerach i ich wkładzie w trening Haye
-Mariusz. Warunkami bardzo przypomina Furego. Duży zasięg i wysoka odporność na ciosy. Długi uciążliwy lewy prosty przeszkadzający w przejściu do półdystansu
-Towers - mało znany, niesprawdzony. Świetne warunki, dobra technika. Mobilny w ringu jak na swoje gabaryty. Również słynie z dobrego lewego prostego.
-Dimitrienko. Nadzieja wagi ciężkiej, niespełniona. Zawodnik światowej klasy, ale nie zrobił kariery przez słabą psychikę. Ceniony jako świetny sparingpartner - w zaciszu sali pokazuje swoje atuty, których trema nie pozwala mu pokazać w walce. Warunki rewelacyjne, szybki i dobry technicznie.
-Wilder. Amerykańska nadzieja wagi ciężkiej. Szybki, agresywny, wysoki, nokautujący cios. Bestia w ringu, której jedyną wadą jest niesprawdzona szczęka i nadmierna agresja - próbuje urwać głowę przeciwnikowi
Fury sparuje z Cunninghamem i Chambersem. Gabarytami przypominają Davida, ale obu brakuje nokautującego ciosu. Moim zdaniem Haye dużo lepiej dobrał sparingpartnerów.
Na korzyść Furego
-gabaryty
-zasięg
Jedyna opcja to nieczysta walka, dużo fauli i trzymanie Davida na dystans. Wygrana przez nokaut bardzo mało prawdopodobna, jeśli walka potrwa cały dystans duża szansa na wygraną punktową
Na korzyść Haye
-szybkość
-siła ciosu
-kondycja
-doświadczenie
David powinien wygrać przez nokaut - jet szybki, ma mocny cios, a Fury ma słabą szczękę (zaliczył kilka razy deski w walkach ze słabymi rywalami)