Zdobycie danych osoby, która zarejestrowała domenę nie jest żadną trudnością.
W lipcu 2019 miałem sytuację związaną z łamaniem praw autorskich, ale nie chodziło o grafiki, loga czy coś, ale tylko i wyłącznie o wykorzystanie nazwy domeny. Kancelaria, która prowadziła sprawę wysłała wezwanie o udostępnienie danych na dzień dobry do Cloudflare, ale Cloudflare przekazuje tylko dane dostawcy hostingu. W moim przypadku był to host offshore, więc nic nie zdziałali, ale...
Zgłosili się do ICANN no i tutaj już dostali wszystkie dane domeny .com i żadne ukrywanie danych nic nie pomoże, a wg mnie są wybitnie nadgorliwi, gdy pada stwierdzenie: "Łamanie praw autorskich". W moim przypadku sprawa była prosta oddałem domenę i po problemie.
Z ciekawostek dodam tylko tyle, że to był zwykły hack, a więc kto sprawdzałby maile?

2 Wysłali 2 maile, ale nie dostali odpowiedzi. Potem ruszyła cała procedura z udziałem WIPO lecz żadnych pism nie było. Wszystko online.