Działalność prowadzę od dwóch lat, a o inkubatorach dokładnie się dowiadywałem 2-3 miesiące temu bo chciałem rozdzielić pewne sprawy aby zaoszczędzić na podatku itd. Umówiłem sie więc na spotkanie i się wszystkiego dowiedziałem - od razu jest sie Vat-owcem, ma sie ograniczone prawa, ktoś ma pełen wgląd w mój biznes + trzeba płacić podatek od umowy o dzieło / umowy zlecenie.. Mamią hasłami typu: "firma bez zus", a w rzeczywistości nie masz żadnej firmy.
Według mnie jeśli ktoś chce zakładać firme, a koszty ZUS + księgowość są dla niego za duże to nie powinien jej w ogóle zakładać.
Swoją drogą to w tych inkubatorach chcieli mi narzucić korzystanie z kasy fiskalnej mimo, że moja działalność tego w ogóle nie wymaga. Chciałem o tym porozmawiać z księgowością to nie chcieli mi pomóc bo księgowość mają w Warszawie. Taka trochę parodia.
Dobrze, że "zarzuciłeś" temat, którym warto się zainteresować, być może to ja jestem zbyt negatywnie do tego nastawiony..
