Witaj gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj aby móc korzystać ze wszystkich funkcjonalności jakie oferuje to forum! Rozpocznij zarabianie przez internet, poznaj korzysci pracy w domu! Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie darmowe!
Polska społeczność o zarabianiu przez internet, pracy w domu i dodatkowej pracy online
Zobacz dzisiejsze dyskusje →
Dzień dobry, zacząłem ostatnio sprzedawać od wschodnich konta do gier. Kupuję je jako legalny produkt, ze strony (choć wiadomo że są z crackingu). Opisuje je jako konta, ponieważ nie są samym dostępem offline. W opisie nam zawarte że wysyłam tylko login i hasło. Ale jakiś kupujący poczuł się bardzo oszukany, ze nie wysyłam także danych maila i chce zgłosić sprawę na policję. (Nie chce zwrotu, tylko "wyłączenie konto ze wszystkimi danymi go satysfakcjonuje"). Coś mi może tym zaszkodzić?
No on chce odemnie wyłudzić właśnie nowe konto, że wszystkimi danymi, bo jakbym mu je kupił to by wyszedł 100 zł do przodu. Dobra, to niech wieśniak robi co chce.
Dzięki.
"Opisuje je jako konta, ponieważ nie są samym dostępem offline. W opisie nam zawarte że wysyłam tylko login i hasło."
To w końcu opisujesz jako konta czy jako sprzedaż loginu i hasła bo dwuznacznie to wygląda. Tu rolę każde słowo gra a nawet przecinek. Nie wynika dla mnie jednoznacznie bym nie miał prawa oczekiwać pełnoprawnego konta.
Jeżeli jesteś na 100% pewny, że sprzedajesz produkt zgodny z opisem (nie mnie to osądzać), to tak samo typa możesz posądzić o próbę wyłudzenia czegoś, co mu się nie należy (a to też jest karalne, jeżeli wiąże się z szantażem).
W jednej linijce jest napisane że jest to "konto z grą x".
Ale też napisane że po zakupie wysyłam login i hasło. Nie ma nic o mailu, czy pytań bezpieczeństwa.
Może jednoznacznie nie wynika, ale w takim razie skoro jest np. nie dokładny opis to ma prawo żądać konta z mailem i reszty? Czy sprawa będzie po prostu umorzona?
Sprzedaję produkt zgodny z opisem, lecz on z opisu wnioskuję że mu jakieś bonusowe rzeczy się należą. i skoro jest napisane że konto, to powinien je mieć, a on aktualnie ma sam dostęp. I to zależy kto jak interpretuje słowo "konto".
Napisz jemu, że konto jest własnością danej platformy i tyle. Każda platforma czy to steam, czy też inna zastrzega sobie, że konto należy tylko i wyłącznie do nich.
Nie wiem jak to działa ta platforma i jaki był dokładnie opis ale wg mnie powinna tu zdawać egzamin zasada że: sprzedajesz coś jako pośrednik - jest to takie samo jakby sam sobie to kupił/założył?
Jeśli ma takie same uprawnienia i dostęp - skoro piszesz że konto sprzedajesz - to nie ma do czego się gość czepić. Wyślij mu link do regulaminu serwisu - tam ma opisane co mu się należy a co nie.
Jeśli są jednak jakieś ograniczenia w odniesieniu do takiego konta ale kupionego/założonego samodzielnie na tej stronie to powinny być opisane. Jeśli było to opisane to nie ma się gość do czego uczepić i sprawę umorzą.
No chyba że sprzedajesz konta a regulamin serwisu zabrania sprzedaży kont? Bo to już też inna bajka z tego co wiem.
Teoretycznie nie ma opisanego że nie da się zmienić hasła, ale jest napisane że wysyłam tylko login i hasło, bez żadnych innych rzeczy.
Teraz mnie straszy sądem, że mi tego nie odpuści, za 70 zł przyjmą mu w ogóle taką sprawę? (Nie znam się na tym)