Jeśli chodzi o mnie to zdałem za pierwszym razem.
Prawko odebrałem 5.08.2009 jeśli dobrze pamiętam.
Przed egzaminem teoretycznym tak się denerwowałem, że myślałem, że puszcze pawia

Po zdaniu teorii ( zero błędów

) już mi się rzygać nie chciało

Po około 20-30 min słyszę "Pan Gien proszony jest do stanowiska nr 12"
Podchodzę do wyżej wymienionego stanowiska i okazało się, że moim egzaminatorem jest nauczyciel wf-u mojej ówczesnej dziewczyny, obecnie ex jeśli kogoś to interesuje.
Wsiadam do samochodu, gość mówi żebym poustawiał sobie wszystko, no to zacząłem od lusterek. Ustawiłem wsteczne, zabieram się za boczne ale coś mi nie działają i mówię do egzaminatora, że coś jest nie tak, a on do mnie "twój poprzednik na nic się nie skarżył" po 5 sekundach zajarzyłem, że nie przekręciłem kluczyka w stacyjce

Gdy przejechałem zakręt przyszedł czas na ruszanie pod górkę.
Akurat przede mną były 2 samochody, pierwszy stał jakiś gość, który przejechał bez problemów a druga taka fajna babeczka, która niestety nie przejechała, 5min się męczyła z tym podjazdem. Zrobiło mi się jej trochę szkoda ale i tak najlepsza była mina jej egzaminatora

W końcu przyszła moja kolej. Podjechałem na środek wzniesienia, zatrzymałem się i czekam na znak od gościa. Machnął ręką, no to jadę.
Nie chcąc odjechać do tyłu dałem dość dużo gazu także ruszyłem z piskiem, dodam że nie miałem tego w planach ale chwile przed egzaminem padał deszcz i było ślisko. Pomyślałem sobie wtedy, że mnie obleje za takie "cwaniakowanie". Już po zdanym egzaminie dziewczyna powiedziała mi, że ludzie czekający na zewnątrz mówili "jaaa gość na piskach rusza", "przechuj" itp. A wracając do dalszej części egzaminu to nie było już nic ciekawego. Jeździłem ok 45min a wydawało mi się, że gdzieś około 20 (bardzo szybko czas leci podczas egzaminu). Korków nie było, błędów nie zrobiłem a przynajmniej nie pamiętam żebym zrobił. Później wrzucę zdjęcie kartki z egzaminu bo teraz nie chce mi się szukać tego papieru (dochodzi 5 rano)
Także tak wyglądał mój egzamin na prawo jazdy kat.B
Trochę się rozpisałem
