Teoria za drugim 67 punktów byłoby za pierwszym, ale jedne pytanie na opak przeczytałem Xd, natomiast praktyka jeszcze gorzej za 3, pierwszy raz przy korekcie jak parkowałem i cofałem autem nie dałem kierunkowskazu

No i drugi raz egzaminator powiedział prosto przez skrzyżowanie i odrazu za skrzyżowaniem był znak nakaz jazdy w prawo a ja nie zauważyłem Xd

No i dopiero za trzecim zdałem.
Ale nie tylko ja byłem taki beznadziejny

Jedna kobieta z Gdańska przyjechała do Łomży, aby zdawać 20 raz i zdała druga kobieta 5 razy podchodziła i zawsze oblewala na górce, mój znajomy 13 razy podchodził i nadal nie zdał.
Niby się zdaje, że wszystko łatwe, ale jak stresa się dostaje to nawet najlepszy kierowca może oblać.