Nie znałem tego, dziękuje za podrzucenie linku

Już chciałem pisać "gdybym wiedział o tym 2 lata temu.." ale po przemyśleniu sprawy doszedłem do wniosku, że to się zupełnie nie opłaca przy małej ilości nieodebranych paczek.
Swego czasu sprzedawałem breloki na allegro za około 15zł / sztuke. Około 20 przesyłek nie zostało odebranych więc teoretycznie powinienem pokryć koszty podróży paczki w dwie strony. Bardziej opłacało mi się nie płacić i nie odbierać towaru niż za niego zapłacić (nie jestem pewny ale była to chyba kwota 14zł / paczke). Załóżmy, że ktoś ma towar droższy, odbiera paczke, płaci za przesyłkę.
1) pierwszy mail o uregulowanie płatności
2) drugi mail z informacją o przedsądowym wezwaniu do zapłaty
3) wysyłamy polecony z przedsądowym wezwaniem do zapłaty (za polecony też oczywiście płacimy)
4) złożenie pozwu do sądu
5) 2 miesiące czekania na wyrok, + około 2 kolejnych na klauzule wykonalności
6) wizyta u komornika
Zobaczcie ile to włożonej pracy i czekania tylko po to żeby odzyskać kilkanaście złotych za przesyłkę

Nad pisaniem maili, załatwianiem tych spraw itd spędzimy na pewno kilka godzin, za które nikt nam nie zapłaci. Jeśli prowadzimy działalność na allegro to zyskujemy natrętnego klienta, który stracił ponad 300zł za swoją głupotę i może konkretnie zepsuć opinie firmy w internecie (ludzie za kilkanaście zł potrafią sie mścić - doświadczyłem tego :| ). Według mnie w ogóle nie opłaca się walczyć o tego typu sprawy. Zupełnie inaczej byłoby gdyby wszystko było robione w jakiś sposób uproszczony i automatyczny - dopiero przy kilkudziesięciu takich paczkach / msc zaczyna się opłacać odzyskiwanie pieniędzy.