Znalazłem w internecie takie coś, myślę że to dość ciekawe i komuś się może przydać. Ja sam wole mieć spokój, doładowanie już poszło koleś chyba dał spokoj więc luz.
Nie wiem skąd się bierze przeświadczenie, że akceptacja regulaminu przez ofiary wyłącza przestępność działań twórców strony.
A wystarczy poczytać:
Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej,
doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym
lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo
wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania
przedsiębranego dział ANIA, podlega karze pozbawienia wolności
od 6 miesięcy do lat 8.
kazdy kto zarabia na subach oraz premium jest zagrożony wizytą policji nie ma reguły ! , jednak szansę sa minimalne ale są , inaczej się to ma gdy złożony jest pozew zbiorowy pokrzywdzonych osób wtedy napewno znajdziemy się na komendzie
Nie ma tu, ani w innym miejscu mowy, że karalność czynu wyłącza akceptacja regulaminu przez pokrzywdzonego. Inna sprawa, że leniwa Policja Państwowa prowadząc sprawę gdzie szkoda wynosi 30 zł praktycznie zawsze odmówi wszczęcia dochodzenia, licząc na to, że pokrzywdzony da sobie spokój z zaskarżeniem odmowy. Sam znam sprawy, w których w podobnych sytuacjach Policja odmawiała wszczęcia dochodzenia uzasadniając to jednym (sic!) zdanie, że prawo karne nie służy do dochodzenia roszczeń cywilnych. Sąd po zażaleniu uznał zasadność tegoż zażalenia nakazując szereg czynności przygotowawczych, w tym ustalenie potencjalnych sprawców. Zaś policja bez ich ustalenia ponownie odmówiła wszczęcia dochodzenia. Co w takiej sytuacji może zrobić pokrzywdzony?
Ano wnieść tzw. subsydiarny akt oskarżenia, czyli sam dochodzić sprawiedliwości przed sądem karnym zamiast oskarżyciela publicznego.
Problem w tym, że:
1) obowiązuje przymus adwokacki, więc musi nająć adwokata do sporządzenia tegoż aktu i…
2) znaleźć sprawcę i prawidłowo zebrać i zabezpieczyć dowody w sprawie…
Do tego ma na to zaledwie miesiąc…
I tu jest pies pogrzebany. Sprawy karnej nie da się wytoczyć firmie lecz konkretnej osobie, której do tego trzeba przypisać i wykazać sprawstwo i jego formę. Ustalić kto, z imienia i nazwiska popełnił przestępstwo. Czy było to sprawstwo bezpośrednie czy też podżeganie bądź pełnomocnictwo, wskazać adres zamieszkania sprawcy i ewentualnych świadków, których przed procesem nie mógł nawet przesłuchać… A przecież przeciętny pokrzywdzony nie dysponuje aparatem pozwalającym na uzyskanie informacji i pewnie samo ustalenie adresów w biurze adresowym zajmie więcej czasu niż miesiąc…
Tymczasem Trybunał Konstytucyjny ów miesięczny termin uznał za konstytucyjny
http://isap.sejm.gov…30000088&type=1
W praktyce niczego nie zmienia tutaj fakt, że podobny proceder Komenda Główna Policji uznaje za oszustwo
http://www.policja.p…RZYWDZONYM.html
Praktyka, determinowana statystyką, działa swoje… Pozwala na bezkarność tego typu zachowań…
A to pewnie z drobnych oszustów stworzy w przyszłości większych, a później jeszcze większych…