(04-01-2016 23:27)szczesny napisał(a): Ze wszystkiego co zostało napisane jedynie wynika to że postępowanie toczy się w sprawie Niedźwickiego (właściciel easysub) i jego wałków na róznych serwisach (w tym catshare, jakieś inclick), on miał tych serwisów pełno.
Policja jedzie jedynie na podstawie wyciągów z jego kont bankowych, sprawdzają sobie pewnie do kogo szły przelewy z tej firmy i każdą osobe wzywają na policje w celu złożenia wyjaśnień na czym te pieniądze były zarobione ( z góry zakładają że to easysub - przykład dostanie wezwania osób ktore nie zarabiały na easysub tylko catshare należące również do niego)
Być może mają jeszcze wgląd na czym ktoś zarabiał na danym programie bo mają logi z serwisu.
Oni nie wiedzą czy Janusz spamował na NK, Facebooku czy na targu, sam fakt że zarabiał pieniądze u Niedźwieckiego i miał wpływy z jego firmy na konto już skłania się do tego by taką osobę wezwać i przesłuchać bo w sprawie Niedźwickiego od 2013 roku tocza się postępowania karne za wałki.
Wątpliwe a raczej niemozliwe jest to żeby policja w jakikolwiek sposób ustaliła kto i gdzie jak promował dany program bo to są setki for, setki stron i serwisów. Wezwania nie są na podstawie IP ze spamu tylko na podstawie przelewów.
Po prostu wrzucają wszystkich do jednego worka, wzywają na przesłuchania i słuchają ludzi a nóż ktoś powie o jedno słowo za dużo. Oni nie mają żadnych innych dowodów oprócz samych przelewów od firmy Niedźwieckiego.
Teoretycznie na jakiej podstawie mogą wysnuć że Janusz zarabiał na Easysub i oszukiwał ludzi na darmowych doładowaniach na kafeterii skoro oni nie mają żadnych dowodów na to oprócz przelewów?
Nie zapominajcie że od 2013 roku w prokuraturze toczy się postępowania o wałki kręcone przez Niedźwickiego na Easysub przez co zresztą ten serwis znikł z rynku.
Spójrzcie na relacje ludzi którzy dostawali wezwania czy tu czy na DW i na ich wypowiedzi w sprawie tego co promowali a narzucać się może jedynie wniosek że policja jedynie wysnuwa wnioski na podstawie przelewów nie mając żadnych innych danych na temat ludzi tam zarabiających bo wzywają osoby które nawet na easysub nie miały kont a dostały jedynie przelew od firmy która ten serwis prowadziła (catshare).
Ale wzywają i Janusz się musi tłumaczyć na czym i gdzie coś zarobił, więc radze być ostrożnym w przypadku mówienia czegokolwiek na policji, ja pewnie też dostane wezwanie bo widać leci to lawinowo a mam przelewy od tej firmy.
Takie moje zdanie. Pozdro
Dlatego to może nauczy ludzi aby nikomu, ani nigdzie nie podawać swoich danych prywatnych , danych banku , peseli , nipow i innych kodów...
Ale masz racje.
Na takich serwisach wałki lecą i szmuglerka pełną gęba.
Na serwisach gdzie trzeba podawać dane jak imie, nazwisko wraz z adresem zamieszkania i reszta , omijam z daleka.
A wystarczyło zrobić PayPala...