(04-10-2010 13:49)ambrell napisał(a): Wrzuć do ryżu i na kaloryfer(tylko nie na maksa xd).
Troche słabo, że już próbowałeś go uruchomić bo powinieneś poczekać pare dni.
Bez przesady ; ) Kilka dni to nie.
Powiem Ci dwie moje historie z tym samym basenem ogrodowym.
Raz z kumplem wrzuciłem koleżankę do takiego basenu od razu bez rozbierania itp. w kieszeni miała telefon ( Nokia 5130 XM ). W wodzie była pewnie z 5 sekund. Potem wyszła bez świadomości że w kieszeni ma telefon po jakichś 30 sekundach się kapnęła i wyjęła go i od razu baterię wyjęła ( podstawowa zasada przy zalaniu ). Suszarka do ręki i od razu suszenie. Po 30 minutach telefon normalnie chodził. To samo było z kolegi telefonem ale sam telefon wpadł ( do tego samego basenu ) i czas był nie wiele różniący się. Również po 40 minutach działał. To był jakiś Sony Ericsson z tych nowszych.
Więc teraz to nie wiem czy nie zrobiłeś jakiegoś zwarcia na płycie ale widząc że diody się zapalają i jest wibracja to zwarcia może nie być. Proponuję myjkę ultradźwiękową jeśli taką masz i wrzuć do takiej na godzinę. Powinno pomóc. Jeśli nie to rozbierz na czynniki pierwsze i w spirytus ( NIE wrzucaj wyświetlacza ! ). Więcej sposobów nie znam prócz jeszcze tradycyjna suszarka.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.