Teraz szukam porad jak sobie radzić z gniewem, nie jest to czas stracony.
Macie może jakieś śmieszne historie związane ze złością

? Ja to na niedawnym wyjeździe ze znajomymi, po obejrzeniu pozostawionej przez nich łazienki nie wytrzymałem. Wszędzie były czyjeś rzeczy, nie miałem nawet gdzie odłożyć pasty do zębów bo tak było zawalone( byliśmy tylko w 6 os.). Stwierdziłem że też dorzucę coś od siebie...dorzuciłem krzesła, stół z kuchni, walizki i garnki. Gdy ochłonąłem dorzuciłem jeszcze komplet brudnej bielizny i z satysfakcją zamknąłem drzwi do łazienki i krzyknąłem że już wolne.
Dostałem ładny op....ol ale przynajmniej potem był porządek.