Każdy system stałych założeń możesz nazwać strategią. Po rynkach krąży miejska legenda o inwestorze, który osiągał bardzo dobre wyniki, a decyzje o wejściu w transakcję podejmował na bardzo prostej zasadzie. Kiedy danego ranka pierwszy raz szedł do wcta odcedzić kartofle zwracał uwagę na to czy deska była spuszczona czy podniesiona - na tej podstawie inestował
Mój znajomy z kolei nie inwestował, gdy grzał mu się laptop i nie dlatego, że nie mógł tylko po prostu w tym samym czasie rynki szalały, więc przynajmniej wiedział kiedy nie inwestować
Szczerze, bez podstawowej znajomości analizy technicznej i bez obrania jakiejś strategii lepiej w ogóle nie zaczynać. Bez tego opcje stają się hazardem i masz szanse na wygraną takie same jak na przegraną
@comparic - rozwaliłeś mnie
a tak poważniej to według mojego doświadczenia im więcej wskaźników tym mniej widać. Sam testowałem chyba z 200 strategii i zawsze coś było nie tak. Później znalazłem fajną, jednak jak każda ma słabsze dni. Jednak jak się trafiły to szukałem przyczyn, dodawałem kolejne wskaźniki w celu potwierdzania i miałem wykresy jak choinki. Efekt - stracony czas. Zawsze coś nie pasowało.
Najlepiej poszukać coś co Tobie odpowiada i na tym się skupić, ewentualnie zmodyfikować, ale delikatnie