Sprawdź:
Niestety nie wiem, czy wszyscy zdają sobie sprawę z tego, jak bardzo zmieniły się czasy. W latach Tesli, Forda lub Einsteina nie było tak genetycznie modyfikowanego jedzenia, wyścigu szczurów w przeważającej części korporacji na świecie, tak silnego stresu, pogromu manipulacji oraz zastraszania społeczeństwa.
Żywność, radio, tv i inne negatywne czynniki wpływają na ludzką szyszynkę, oraz mają tak ogromny wpływ, że prawdopodobieństwo pojawiania się ludzi w obecnych czasach z takimi mózgami jak Tesla czy Ford jest bardzo małe. Dzisiejsze czasy są tak programowane, aby człowiek nie mógł być w pełni usamodzielniony od siebie, nie mógł wykorzystywać w znacznej części swojego mózgu i nie mógł wpadać na tak genialne pomysły, inaczej zwykły szarak mógłby mieć kontrole nad rządem, a z kolei dla rządu nie byłoby to wygodne
Rządowi nie zależy na tym, aby człowiek był bardzo inteligentny i kreatywny, tylko zależy im na tym, aby człowiek stał się niewolnikiem i wykonywał ich polecenia, a zracji, że ludzi na świecie jest coraz więcej, to rząd stosuje metodę depopulacji przez GMO itd.
Czasy Tesli takie nie były, mózg ludzi inaczej funkcjonowały i nie trzeba być odkrywcą aby to wiedzieć, inne jedzenie, inne powietrze, brak pralek mózgu w postaci TV i bankow co chwile oferujących kredyt. Dlatego napisałem, że takich ludzi jest coraz mniej.
Daje sobie głowę uciąć, że oddalone od nas cywilizacje gdzieś w lasach na wyspach mają lepiej rozwinięte mózgi,są bardziej kreatywni, lepiej myślą, oraz mają zdrowszy organizm od ludzi, którzy żyją sobie w świecie rozwijającej się technologi.
Ja się tym nieco zmartwiłem, ale tak jak pisałem z konkretnego powodu, brakło kolejnego, naprawdę wspaniałego człowieka którego tak szybko ktoś nie zastąpi.
Gdyby w teraźniejszych czasach GMO nie istniałoby, smugi samolotów nie zatruwały powietrza, a praca + kredyty nie zjadały człowieka przez stres od środka, świat wyglądałby zupełnie inaczej
