Sprawdź:
Dzisiaj w nocy został zastrzelony Borys Niemcow - największy wróg Putina i jeden z organizatorów marszu przeciwko władzy i rządowi Putina.
O dziwo został zabity na dwa dni przez wielkimi protestami.
Dostał 4 strzały w plecy niemal w samym centrum Moskwy, jak mówią media była z nim jeszcze 24-letnia Ukrainka, po której ślad zniknął.
Mniej więcej tak jakby pod pałacem prezydenckim w Warszawie ktoś zastrzelił Kaczyńskiego czyli jednego z ''wrogów'' całej PO dzień przed protestami.
Putin oczywiście rżnie głupiego i wielu mu wierzy aczkolwiek mnie się wydaje, że i on maczał w tym palce. Temu człowiekowi już nie można wierzyć a Rosja coraz bardziej traci w oczach świata, szkoda tylko, że nie w oczach wyborców Putina, którzy nadal są w niego zapatrzeni jak w Boga. Ciekawe za ile dowiemy się, że to wina Ukrainy, Polski lub USA ponieważ Putin nie widział sprawców ale widział, że mają europejskie/amerykańskie rysy - ironia powstała z jego wypowiedzi jakie udziela czasami ws. Ukrainy.
Więcej -
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?w...y&kat=1356