Sprawdź:
Siemka. Piszę dzisiaj z nie już takim nowym pomysłem na biznes, o którym myślę od dłuższego czasu. Co sądzicie o sprzedaży samochodów sprowadzonych z Niemiec? Znajomy to robi od dłuższego czasu, ale sprzedaje samochody tylko jednej marki i miesięcznie jest w stanie wyciągnąć z tego na czysto ~15-20k złotych, czyli całkiem fajne pieniądze. Ja mam w Niemczech dojścia do ubezpieczalni, gdzie "wrak samochodu" czyli auto z rozbitą szybą, reflektorem i zderzakiem mogę kupić za grosze, bo tam w większości przypadków idą tzw. "całki". Koszt kupna + ściągnięcia i naprawy takiego przykładowego BMW E60 w dieslu to około 14/16 tysięcy złotych. W Polsce jakie są ceny każdy wie, a popyt na to jest. Dodatkowo jestem w Anglii i niedaleko mieszkania mam salon Kawasaki i Hondy (motocykle). Nowy motocykl z salonu można tu kupić za 5000 funtów, czyli około 25 tysięcy złotych. Taki sam motocykl w Polsce to koszt około 50/60k. Wiem, że każda inwestycja wiąże się z ryzykiem i jestem na to przygotowany, ale wydaje mi się, że przynajmniej warto spróbować. W razie gdyby nie wyszło, to będę miał czym jeździć, a jestem motoryzacyjnym maniakiem

A wy, społeczności ZC co o tym pomyśle sądzicie?
EDIT: Zapomniałem dodać: wiem jak takie samochody sprzedawać, nie mam zamiaru zrobić z siebie typowego mirka handlarza i mówić klientom jasno co w samochodzie było zrobione
