Witaj gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj aby móc korzystać ze wszystkich funkcjonalności jakie oferuje to forum! Rozpocznij zarabianie przez internet, poznaj korzysci pracy w domu! Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie darmowe!
Polska społeczność o zarabianiu przez internet, pracy w domu i dodatkowej pracy online
Zobacz dzisiejsze dyskusje →
Rozmyślacie czasem o swojej śmierci czy cieszycie się obecnym życiem? :-) Ostatnio myślę na ten temat dużo, że nikt nie jest nieśmiertelny i każdy kiedyś umrze ale chciałbym ogólnie żyć bardzo długo i być zdrowym. Po części myślę, że jeśli nie chorujemy i nie trujemy się to możemy żyć bardzo długimi latami. A jakie jest wasze zdanie? :-)
Nigdy o tym nie myślałem i myśleć nie zamierzam bo po co się niepotrzebnie martwić
Zresztą od 2 miesięcy rozmyślam żeby zacząć chodzić na siłownie, kupiłem już karnet żeby bardziej się zmowywować ale niestety nadal nie byłem tam ani razu i coś czuje że tak szybko tam nie dobije
Ascoran, dumny członek zarabiam.com od Marca 2013.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2016 22:23 przez Ascoran.)
oj tak memento mori, codziennie odmawiajojnc rurzaniec mamy swiadomosc tego ze w kazdej chwili bug moze sie upomniec o nasze dusze ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo, tak wiec poki zyjem trza korzystac z rzycia i kupowac paczuszki w mxrevshare, ten czas klikania reklam to jedyna odskocznia od tej mysli o smierci bo tak np. na sniadanie albo podczas -u ciongle te mysli w glowie "jak umre i kiedy?" "czy spotkam wujka adolfa po smierci?" "jak szybko robaczki12 zjedzo moje cialo w grobie i czy to przyjemny uczuc?" itp.
dzienkuje za uwage dobranoc
Ja nie umrę pośród ognia, opon pisku, ludzi krzyku
Umieram każdego ranka, pomalutku i po cichu
Przeżyłem już prawdopodobnie ponad połowę swojego i powiem Ci tylko - ma przyjść to przyjdzie. Dbaj o siebie ale bez fanatyzmu. Żyj i ciesz się życiem, myślenie o śmierci zostaw wyłącznie na okazje pogrzebów i święta zmarłych których wiele przed Tobą
Ja rozmyślam, ale rzadko. Z racji iż nie jestem do końca taki wierzący, to myślę sobie, że jak umrę, to będzie nicość. Nawet nie będę myślał, że już nie żyję i wtedy aż dziwnie się czuję.
(18-08-2016 16:28)Slight napisał(a): Ja rozmyślam, ale rzadko. Z racji iż nie jestem do końca taki wierzący, to myślę sobie, że jak umrę, to będzie nicość. Nawet nie będę myślał, że już nie żyję i wtedy aż dziwnie się czuję.
Haha tez tak mam jak sobie pomyślę ze jak umrę to będzie nicość. Ale jak nicość tak na zawsze nie będę nic czuł xd Zawsze mi to głowę pierze mocno
Po alkoholu czasem mysle o tym, dodatkowo koledzy z ktorymi pije lubia ten tenat, więc całkiem czesto obgadujemy z nimi te sprawy Moim zdaniem jest po prostu nicość. Z tego powodu myślę, ze z zycia trzeba czerpac przyjemnosc kiedy tylko sie da i zyc chwilą, bo one szybko przewijają. Druga opcja to reinkarnacja - nie tyle wierze w to, co daje mozliwosc ze istnieje.
Rozmowy o tych rzeczach nie prowadza do tego, ale fajne dyskusje mozna osiągnąć
Za 2 godz mam pogrzeb Taty który od pół roku zmagał się z ciężką chorobą , ona przyszła tak nagle i szybko nam Tatę zabrała , Tata miał bardzo ciężką operacje głowy w połowie lutego , i tego co mi powiedział niedługo po operacji nigdy nie zapomne , że stał obok swojego ciała i widział jak lekarze go operują i biegają przy nim . A lekarz w pierwszych chwilach po operacji , powiedział nam że nie obyło się bez sensacji...
Coś napewno jest po śmierci , jednak ciężko powiedzieć co , Mój tata od soboty tydzień temu już był praktycznie nie przytomny , w niedziele o 22 wezwaliśmy pogotowie , tata przekraczająć próg szpitala zmarł ... Może nie chciał odejść przy nas w domu ?