Równie dobrze można napisać, że mogą mnie wyrzucić z pracy i nie znajdę innej. Nie mam żadnej jak to piszecie "niszy", tylko serwisy internetowe, które cały czas się rozwijają i nie widzę powodu, przez który ludzie na nie nagle przestali by wchodzić. Biznes to biznes, zawsze może pójść coś nie tak - tu zawsze jest ryzyko.
Edit:
Zapomniałem dodać, że nie wydaje więcej niż 1800zł na miesiąc nie żałując sobie przy tym niczego. Zabezpieczenie w razie tego jak wy to piszecie "końca zarabiania w internecie" mam na dobrych kilka lat odłożone, w tym czasie można znaleźć pracę spokojnie, nawet z moim wykształceniem
