Kolejny sukces Roberta - kilka dni temu podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim został odznaczony przez prezydenta Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne osiągnięcia sportowe i promowanie Polski na arenie międzynarodowej.
Źródło:
klik!
Odznaczenie Roberta wywołało niemałą gównoburzę wśród wielu ludzi, właściwie to trzy gównoburze:
- na początku internauci naskoczyli na Roberta za samo to, że odebrał odznaczenie z rąk Andrzeja Dudy, i tylko przez to wrzucili go do worka "zwolenników PiSu".
Na tym przykładzie doskonale widać jak nasz kraj jest niezdrowo podzielony przez politykę, i że całkowicie niepotrzebne jest mieszanie polityki ze sportem.
- drugą wywołał były koszykarz Marcin Gortat, który napisał że taka Włodarczyk czy Fajdek osiągnęli większy sukces niż Lewandowski, a nie zostali wyróżnieni.
Źródło:
klik!
Takie porównywanie osiągnięć sportowców z różnych dyscyplin to chyba najgorsze co mógł zrobić Gortat, jak dla mnie widać wyraźnie, że odznaczenie Roberta było mu z jakiegoś powodu nie leżało (zazdrość?), skoro zdecydował się publicznie podważyć jego sukces.
- no i największa dyskusja rozgorzała po słowach niejakiej Maji Staśko (pierwsze słyszę), która skrytykowała Robera za zegarek, który miał na ręce podczas odbierania orderu, bo był za ..drogi. Później tylko dolała oliwy do ognia, pisząc że jak kopanie w piłkę może być bardziej wartościowe i lepiej płatne niż praca pielęgniarki.
Źródło:
klik!
Jak dla mnie Boniek pięknie zgasił ją i innych co myślą podobnie:
klik!