Sprawdź:
Siemka!
O mnie
Kilka lat temu przekroczyłem 30-stkę. Od 2011 roku prowadzę agencję interaktywną z największym akcentem na marketing internetowy. Firma stanowi moje podstawowe, ale nie jedyne źródło dochodu. Prowadzę wiele swoich projektów przynoszących większe/mniejsze zyski.
Udało mi się zautomatyzować wiele zadań w pracy. W efekcie czego w końcu znalazłem czas na założenie i regularne prowadzenie bloga o zarabianiu i oszczędzaniu. Ma dopiero miesiąc więc nie ma czym się zbytnio chwalić.
O czym?
Nie będę pisał o projektach które już mam, bo łatwo pisać o czymś co już działa i przynosi zyski. W 100% koncentruję się na projektach, które wystartowały najwcześniej 1 sierpnia 2018 roku. Dzięki temu, z miesiąca na miesiąc będzie można zobaczyć jak wszystko się rozwija + oczywiście co zrobiłem w celu rozwoju danego projektu.
Dziennik będę aktualizował raz w miesiącu. Częściej nie ma sensu. Lepiej rzadziej, a już konkretnie.
Aktualne projekty
Zarabianie na blogu- 1 września minie miesiąc istnienia bloga w sieci. Celowo mało atrakcyjny wizualnie, 8 artykułów. Jeszcze trzeba popracować nad linkowaniem wewnętrznym i prędkością wczytywania witryny, ale to później. Na razie koncentruję się na treściach.
Oszczędzanie na zakupach - Niebezpośredni wpływ na konto w banku, ale z żoną od miesiąca robimy zakupy według planu posiłków z jak najdokładniejszym określeniem ilości produktów. Mało produktów ląduje w śmietniku (w przyszłym miesiącu ulepszam ten projekt), a
w skali miesiąca wydaliśmy 320 zł mniej, a jem lepiej i częściej niż przed wdrożeniem planu
Spanie 6 godzin w tygodniu pracującym - Z racji, że priorytetem jest prowadzenie firmy, musiałem znaleźć czas na własne projekty. Od 1 sierpnia miałem chodzić spać o 23, wstawać o 5 rano. W ten sposób dzień jest dłuższy i można spokojnie ogarnąć pracę w firmie i sporo zostaje na swoje potrzeby. Do końca miesiąca jeszcze kilka dni, ale do tej pory 4/5 dni się udaje.
Na koniec
Generowanie zysków i redukcja niepotrzebnych kosztów to moja pasja. Według żony kocham pieniądze, bardziej niż ją. Nie jest to oczywiście prawda, ale wolałbym nigdy nie stawać przed takim wyborem ;-)