Cześć jestem na ukończeniu pisania aplikacji internetowej. Użytkownicy będą mogli w niej wystawiać na aukcje swoje przedmioty(przedmioty z gry), i inni użytkownicy będą mogli ten przedmiot kupić. Walutą będą monety kupione za sms lub przelew, no i logiczne ten kto kupuje traci monety, a kto sprzedaje zyskuje je. No i sprzedający może wymienić monety na prawdziwe pieniądze(myślałem o przelewie na paypal).
I teraz moje pytanie, czy muszę mieć działalność gospodarczą żeby robić masowo takie przelewy na paypal, czy jest to w interesie użytkownika żeby się rozliczyć z państwem,i co w przypadku użytkowników zza granicy?
Prowadzenie takiego serwisu moim zdaniem zdecydowanie wymaga zarejestrowania działalności gospodarczej. Sorry, takie mamy prawo. Zawsze najgorszy jest początek, kiedy trzeba płacić składki na ZUS a nie ma jeszcze wystarczających przychodów. Może na początek znajdziesz jakiś inkubator przedsiębiorczości albo kogoś znajomego prowadzącego działalność?
A tak na marginesie nie boisz się fraudów? Użytkownicy mogą sprzedawać przedmioty pochodzące z kradzionych kont. Istnieje też ryzyko że coś przeoczyłeś (sam piszesz skrypt?) i jakiś cwaniak wyłudzi przelew za lewe monety.
Chodzi o to że nie wiadomo czy to wypali, więc po co rejestrować firmę skoro nie mam pewności. Zawsze mogę wstrzymać wypłacenie kwoty do momentu założenia firmy,bo wiadomo jak wypali to nie widzę problemów żeby założyć.
Co do drugiego pytania, no to co ja mam do tego czy te przedmioty są kradzione czy nie, to jest w rękach twórców gry i samych użytkowników by te konta zabezpieczyć, ja nie jestem w stanie wychwycić w żaden sposób czy dany przedmiot został skradziony. Skrypt piszemy razem z kolegą, wiadomo zawsze można coś przeoczyć, ale raczej wychwycimy coś takiego,a użytkownik zostanie zbanowany.
DG nie prowadzisz na masowe przelewy tylko z ustawy wynika że będziesz prowadził działalność i nawet jak nie prześlesz ani jednego przelewu to obowiązek i tak istnieje. Ustawa wyraźnie mówi że niezależnie od wyników tak więc czy Ty zarobisz czy stracisz to nikogo nie obchodzi - jak spełnisz definicję prowadzenia dg to obowiązek rejestracji powstaje i związane z tym zobowiązania. Inna sprawa na ile realne kiedy i jak by niby mieli Cię "wyniuchać" że coś prowadzisz jak nie będziesz robić przelewów... chyba tylko donos wtedy mógłby Ci zagrozić
Nie wiem czy do końca rozumiem ale jeśli chodzi że na www masz wdrożoną płatność sms by ktoś coś mógł kupić -to już w momencie realizacji 1 smsa masz przychód i powstaje obowiązek podatkowy także Twoje wstrzymywanie się z wysyłką na PayPal sobie tej kasy niewiele tu Ci ratuje... Pobieranie płatności już samo w sobie jest kolejnym gwoździem by mieć pewność że to wymaga rejestracji DG.
Jak masz płatności sms to firma u której je masz odprowadza już podatek z tej kwoty zanim ci wypłaci, dlatego na wypłatę z systemów płatnosci sms czeka się miesiąc. Miałem już takie serwisy i odprowadzałem podatek, dostawałem też zwrot itp więc wszystko było chyba ok. A co w przypadku dawania nagród a nie wypłat, bo są serwisy w których jako ,,nagroda" jest np. przelew na paypal 20zł.
Cytat:Jak masz płatności sms to firma u której je masz odprowadza już podatek
Nie zmienia to obowiązku rej DG. Płacenie podatku a DG to 2 odrębne sprawy. Zadzwoń na KIP to się zdziwisz jak ja kiedyś gdy firma świadcząca usługi sms mi odpisała że nie muszę mieć dg by pobierać płatności na stronie a na KIP mi wyjaśnili dopiero jak bardzo bym się wpier...
Jeśli to co robisz spełnia def. działalności to nie ma znaczenia czy ktoś za kogoś coś płaci choćby chodziło o podatek. Obowiązek rejestracji masz i tyle.
Cytat:więc wszystko było chyba ok
Samo złożenie pitu, zapłata podatku, przyjęcie przez US deklaracji, otrzymanie kwitka że się złożyło... oznaczy wyłącznie że złożyłeś deklarację w terminie i nie ma w nim błędów matematycznych. Tylko to oznacza. Nic oznacza to wcale że wybrałeś dobry sposób opodatkowania itd. Tego nie sprawdza się przy składaniu, chyba że urzędnik akurat zwróci na coś uwagę to może coś zauważyć że źle rozliczyłeś.
Dopiero w razie kontroli okazałoby się czy coś jest nie tak
Spoko. Niestety takie są przepisy. Referendum też NIC nie zmieni choć wielu się łudzi że rozstrzyganie na korzyść podatnika w końcu stanie się faktem... na debacie profesorek w końcu wytłumaczył że to pytanie oznacza wcale nie to co ludzie myślą. 1 głupie słowo a oznacza że nic się nie zmieni po prostu... W podatkach jest wiele niejasności których nawet prawnicy się gubią co wykazała debata