Mam bota który pobiera dane z różnych serwisów społecznościowych i wrzucam je potem na moją stronkę
Niestety wpadły tam też jakieś dane osobowe i teraz odezwała się do mnie policja o moje dane jako administratora oraz dane osoby która to wrzuciła na moją stronę, bo to naruszenie jakichś paragrafów
Jak z tego wybrnąć i co mi grozi ?
Czy napisać im prawdę że bot pobrał i dać im źródło, może zostawią mnie w spokoju i zaczną ścigać gościa co faktycznie to upublicznił?
Da się jakoś skostruować regulamin żeby za nic nie odpowiadać, w końcu takie google też pewnie nieraz pobierze jakieś dane osobowe?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-03-2022, 07:48 przez Demoon.)
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych)
takim programem łatwo wpakuejsz sie w poważna kara. Zapraszam do lektury
Bardzo dobrze. To tak, jakbyś komuś ukradł pieniądze i jeszcze głupkowato się pytał, co ci grozi. Tutaj wchodzi również w grę kodeks karny, co wiąże się z nieuniknioną odpowiedzialnością karną.
Co ci grozi? Wszystko zależy od tego, jak długo gromadziłeś te dane, jakie dane wrażliwe pozyskiwałeś, w jakim celu, komu je udostępniałeś i jak one później były wykorzystywane. Mogły przecież służyć przestępcom do dokonywania wszelkiego rodzaju przestępstw (np. oszustwa).
Najlepiej niezwłocznie skontaktować się z kancelarią specjalizującą się w tego rodzaju sprawach.
Nie ważne kto upublicznił ani w jaki sposób zbierasz dane. Twoim obowiązkiem jest - dla spokoju d... - by zadbać o spełnienie przepisów. Niestety takie realia.
Zbierasz dane, przetwarzasz/przechowujesz to musisz pewne rzeczy spełniać np. mieć politykę prywatności itd. Stwórz taką i raczej z radcą gadać, a nie po forach. Tu już za późno na czekanie czy ktoś da konkrety nie znając całości sytuacji.
Jakąś eporade wykupiłem to zauważyli że policja podała nieaktualną ustawę z 1997, teraz jest na nowa z rodo, no ale napisali żebym odpisał całą sytuację a w razie rozprawy żebym się bronił nieumyślnością, nie wiem czy to dobry pomysł , skoro to taka amatorka że niekatualne ustawy podadzą, może jak nic nie odpisze to zamkną sprawę, chyba że gdzieś wyżej podadzą.
Coś tam napisałem że dane zostały pobrane automatycznie przez aplikację i podałem źródło i dostałem odpowiedź , chyba nie zrozumieli i mi napisali żebym doprecyzował w jaki sposób się to odbywa i jeszcze się pytają czy treści można na mojej stronie umieszczać anonimowo czy trzeba mieć konto, to może napiszę że anonimowo i nie mam danych, to może zamkną sprawę, że sprawca nieodnaleziony itp.
Chyba że przekażą sprawę do jakiegoś policyjnego informatyka i on już się skapnie o co chodzi i będzie ze fałszywe zeznania składałem...