Witam. Na allegro kupuję telefony / laptopy / tablety. Właściwie wszystko co mi się spodoba i jest po okazjonalnej cenie. Towar kupuję i płacę za niego i korzystam dopóki mi się nie znudzi. Następnie chcę go sprzedać , aby kupić coś innego. Wystawiam na grupach facebooka ogłoszenie w moich okolicach i nagle przyczepił się jakiś policjant. Najpierw chciał kupić telefon , a na następny dzień wyjechał z pytaniem skąd mam to wszystko podejrzewając mnie że kradne , bo wydaje mu się podejrzane że 17 latek ma takie rzeczy na sprzedaż. Następnie przez 2 godziny mu się tłumacze , bo grozi mi że przekaże sprawe swoim kolegom ze śledczego.
A teraz mnie szantażuje (nie wiem czy to dobre określenie) abym dał mu telefon za darmo to on zapomni o całej sprawie.
Dodam, że wszystko kupiłem na allegro , mam jeszcze te oferty w dziale "kupione" , ale żaden sprzedający nie dołączył do paczki faktury ani paragonu. No i cojamam teraz zrobić?? Ulec mu?
Czy aukcje w allegro są wystarczającym dowodem na to że wszystko to kupiłem?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2014, 09:33 przez rkac1997.)
(10-10-2014, 09:29)rkac1997 napisał(a): A teraz mnie szantażuje (nie wiem czy to dobre określenie) abym dał mu telefon za darmo to on zapomni o całej sprawie.
Dobry cwaniaczek, za darmo daj jego dane to sprawdzimy czy rzeczywiście jest policjantem. Jak dla mnie to chce Cie w bambuko zrobić, bo wyczuł okazję widząc, że cały czas coś wstawiasz
P.S. Zawsze to możesz Ty go podać, masz dowód w postaci zakupionych rzeczy i dowodów płatności
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2014, 09:36 przez unforgivable.)
Ja chcę mieć pewność czy e-maie od allegro o zakupie + screeny płatności na moim koncie allegro+ ewentualne wyciągi z konta bankowego są wystarczającym dowodem , że towar kupiłem i nalezy do mnie. Koleś straszy mnie , że wyśle po mnie radiowóz i pogadamy na komendzie.
I wtedy ja się tłumaczę a on znowu ,że jak mu dam telefon to zapomni o sprawie.
Teraz napisał mi że jeśli się nie zgodzę to przyjedzie po mnie radiowóz i za to że mam towary a nie mam papierowych faktur grozi mi kurator i poprawczak.
Tyle , że ja to wszystko kupowałem przez allegro i zdaje mi się, że dowody wpłat się liczą ... Ale nie wiem , napiszę do supportu allegro.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-10-2014, 09:54 przez rkac1997.)
Informacje o kupnie allegro są wystarczającym dowodem nie musisz się o nic obawiać miałem gorszą sprawe i informacje z allegro mnie uratowały skupywałem i sprzedawałem na allegro pewne przedmioty (konta i itemy w metinie ) i okazało się, że niektóre były kradzione powiedziałem że przedmioty kupiłem na allegro itp. sprawa została umorzona.
A jeśli ten gość chce coś od ciebie wyłudzić to weź ty go zgłoś
Tyle że on jest chyba na prawdę policjantem. Na facebooku ma jakieś zdjęcia z zaprzysiężenia , wiem też gdzie pracuje bo się pochwalił. Teraz napisał mi że krótka piłka - albo daje mu telefon , albo idzie do kolegów śledczych i jadą po mnie.
Sam fakt, że chcę od Ciebie wyłudzić telefon powinien dać Ci do myślenia, że to nie jest policjant. A skoro jest to jak na policjanta przystało nie może robić takich rzeczy. Także na Twoim miejscu napisałabym mu żeby nie podszywał się pod policję bo to jest karane a jeśli jest policjantem to go podasz do sądu że chcę wyłudzić od Ciebie telefon, w zamian za danie Ci spokoju. Trzymaj w razie czego korespondencję, którą z nim wymieniłeś. Masz dowody na zakup tych rzeczy więc nikt Ci nic nie może zrobić. To Ty gościa postrasz a nie że on Ciebie straszy. On ma się z czego tłumaczyć a nie Ty.
Tylko boję się tego ,że policja z policją trzyma. On chce mnie zabrać na komendę nie przyległą do mojego terenu, Dokładnie chyba z 80 km odemnie,.
Po drodze mam co najmniej 2-3 posterunki jeszcze. Cały czas mnie szantażuje. Cały się trzęse. Nie robię nic złego i nigdy nie zrobiłem a onmnie podejrzewa o to że kradne itp.