Cytat:Pominąłeś 1 moją edycję jak możesz odnieść się i do niej byłbym wdzięczny choć poniekąd już to zrobiłeś leć może chciałbyś coś dodać 
Nie wiem o co konkretnie chodzi.
Cytat:Dalej będę brnął w tym kierunku że powinno być mnóstwo mutantów. Jak sama teoria podkreśla niemal wszystkie zmiany są niekostnienie w skamieniałościach powinno być mnóstwo mutantów. Powiedzmy upłynęło już kilka milionów lat była populacja jakiegoś zwierzęcia (poteoretyzuje sobie niczym ewolucjonista
) najpierw ponoć było życie w wodzie potem na lądzie dopiero w powietrzu. Chyba mi nie powiesz że pierwsze skrzydła były od razu doskonałe i ptaszek fruwał musiało być biliony prób różnego rodzaju pseudo skrzydeł a tak w ogóle skąd w ogóle idea w żywym "prymitywnym" organizmie aby latać? Czy zdajesz sobie sprawę jak niskie jest prawdopodobieństwo powstania ptaka według ewolucji? Ile to prób i błędów a gdzie miliony miliardów form przejściowych z jednym skrzydłem z 3 z dwudziestoma (myślisz że nie ? przecież ewolucja dodaje takie rzeczy losowa chyba nie zaprzeczysz) a gdzie odpowiedni kształt i wielkość przystosowanie ciała aerodynamika czy ty rozumiesz ile to jest opcji miliony miliardów na ślepo działającej matki natury. Chyba sam nie wierzysz w to co piszesz
Bardzo wszystko spłycasz, nazwał bym to prostactwem ale wiem, że taki "ton" ma na celu rzekome ośmieszenie ewolucji.
Tak jak już pisałem, nie wierze tylko widze
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucja_ptak%C3%B3w
Na dole wpisu masz przypisy, źródła na których bazuje artykuł.
Prawdopodobieństwo powstania ptaka z dinozaura jest niewiele mniejsze niż powstanie azjaty i murzyna z człowieka pierwotnego, to jest tylko dłuższy proces.
Od opierzonego dinozaura, do takiego łażącego po drzewach, poźniej skaczącego i latającego finalnie.
Skrzydła mu nie wyrosły tylko zastąpiły przednie kończyny i początkowo był to nadrzewne żyjątka szybujące z drzewa na drzewo za pomocą błon lotnych, tak jak niektóre współczesne wiewiórki.
http://kalcyt.blogspot.com/2011/11/dinoz...zewie.html
Spotykane też są skamieniałości ptaków z uzębieniem i innymi gadzimi cechami
http://pl.wikipedia.org/wiki/Iberomesornis
Oraz wiele wiele więcej dowodów na ewolucje gad->ptak, wystarczy poszukać.
Cytat:Co do rodzajów posłużę się misiem z mojego awatara może łatwiej załapiesz. Fakt przyznaje w pierwszym przykładnie użyłem skrótu myślowego który można źle odebrać. Mamy gatunek niedźwiedź polarny i niedźwiedź gryźli mimo że to 2 różne niedźwiedzie należą do rodzaju niedźwiedzimi. To jak z tymi dwoma roślinkami wzięto coś i uzyskano to samo. Były 2 niedźwiedzie i co powstało niedźwiedź proste. Spróbuj skrzyżować niedźwiedzia z kurą ciekawe czy dasz radę? Przecież to jego ewolucyjna kuzynka
Na przykładze we wpisie wcześniej masz kilka dowodów na to, że w toku ewolucji jeśli organizmy poróżnią się wystarczająco duzo to nie będą w stanie się już wzajemnie mnożyć i tworzą nowy gatunek.
Dlatego niedźwiedź nie będzie w stanie rozmnażać się z pandą, bo ewolucja podzieliła ich na inny gatunek który przystosował sie do swojego srodowiska.
Cytat:To niczego mnie zmienia to mutacja tej jednej jednostki... Za przykład niech posłuży mi kolega z podstawówki. Cierpi na karłowatość i kierując się Twoim tokiem myślenia jego dzieci również powinny być karłowate lecz tak nie jest Wink Tak samo z Twoim przykładem dziecko z 3 rękami dzieci takich dzieci prędzej czy później wrócą do "idealnej formy".
Nie pamięasz jak rysowałeś na biologii prawo Mendla?
Tak niestety wygląda sytuacja gdy wyznawcy religii X chcą wytłumaczyć sprzeczność ich dogmatów z nauką. Mieszają i przekręcają, gdy poda im się na tacy dowody, to albo jest "ooo to tylko częściowo prawda bo jest mikro i makro!" albo "no widzisz bóg tak chciał i stworzył ewolucje/okrągłą ziemię/kosmos/homoseksualistów" itp.
Gdy przyjmą to za częściową prawde z czasem zapominają o tym i dalej walczą z tym co wczesniej potwierdzili

Gdy badania naukowe i dowody nie zgadzają się z ich dogmatami, to zarzucają mało wiarygodne źródło informacji, podczas gdy sami bazują na umysłowych urojeniach o bogu stwórcy, na które nie ma żadnych dowodów.
Nie są w stanie nawet zrozumieć lub nie chcą zrozumieć czym jest nauka i że dąży ona do prawdy na podstawie badań i faktów często zmieniając swój tor. Nazywają teorie naukowe religią, tak aby wygodniej im się z nimi walczyło, bo łatwiej jest im zrozumieć że ktoś ma podobne nastawienie jak oni a nie dopuszczają myśli, że ktoś potrafi używać mózgu zamiast brać wszystko na wiare.
Załóżmy, że mamy teorię naukową która posiada bardzo słabe podstawy, jak na przykład teoria wielkiego wybuchu. Nikt z naukowców nie jest tu w 100% pewny swoich racji a raczej podejrzeń "jak było" bo współczesna technologia nie jest w stanie tego tak dokładnie zbadać jak jest w stanie zbadać DNA, skamieniałości i anatomie organizmów żywych.
Jeśli ktoś nie ma badań dowodzących teorii wielkiego wybuchu i mówi "To był na 100% wielki wybuch, nie ma innej opcji" to jest fanatykiem , przyjmuje to na wiare i należy to potępiać tak samo jak tych któzy mówią "W 7 dni stworzył nas bóg. Na pewno.".
Ewolucja ma się do tego nijak, bo określa rozwój i powstawanie organizmów żywych a nie wszechświata.
Tłumacze po raz ostatni:
Ewolucja bazuje na faktach i badaniach naukowych nie jest więc religią, jeśli nie wierzysz w prawdziwość skamieniałości i wikipedii
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/co...lensis.jpg , narządy cząstkowe i ogony u ludzi wydają Ci się potrzebne to popatrz na ludzi i ich różne rasy.
Nagle okazuje się że uznajesz ewolucje za prawde bo musisz, no ale żeby sie nie poddać to nazywasz to "mikro" i odcinasz od "makro". Tymczasem jest to jedno i to samo tylko bardziej rozciągnięte w czasie, pokazałem Ci już że mutacja z jednego gatunku w drugi jest udowodniona.
Skamieniałości i całego łańcuchu ewolucji sprzed miliardów lat nie znajdziesz za wiele z prostej przyczyny, że to było zbyt dawno i się w większości nie zachowały. Zachowały się natomiast bardzo dobrze szczątki przodków ludzi, ciekaw jestem co myślą o tym kreacjoniści, czy neandertalczyk to był już człowiek i ten sam "rodzaj" czy może małpa która z człowiekiem nie miała nic wspólnego, oprócz tego że prawie wszystko.