Mam podobne podejście jak Ty Fr0shArczi. Jeśli o mnie chodzi to w tych filmach mógłby wstępować podstawiony aktor, którego największym wydarzeniem w karierze był epizod w "Szpitalu TVN" i kasuje 300zł za rolę na umowę o dzieło

ta osoba nie musi żyć według zasad o których mówi. Sprawa dla mnie jest prosta - dopóki po zobaczeniu filmu nabieram energii żeby odpalić edytor tekstu i napisać artykuł na 600 słów bez odrywania się od roboty - to znaczy, że filmiki na mnie działają i będę je oglądał. A czy autor żyje życiem które pokazuje na filmach, czy to wszystko jedna wielka ściema - mnie to nie obchodzi - jego życie, jego sprawa. Ja oceniam tylko to jak te filmy działają na mnie

Podobnie jest z jego książką. Dla mnie Jacek Wiśniowski nie jest żadnym autorytetem jeśli chodzi o biznes i szczerze mówiąc jego postać sama w sobie mało mnie interesuje. Wiem, że na mnie filmy działają i tylko o to mi chodzi.
(29-10-2017 00:54)Lanserek napisał(a): Także jak dla mnie szkoda czasu i można włożyć tego Pana do jednej szuflady wraz z innymi ,,finansowymi guru'' którzy opowiadają ludziom mity i rady typu,,przestań pić kawę ze starbucksa to za X lat będziesz bogaty'' samemu nie stosując się do swoich rad, a bogacąc się jedynie na wciskaniu różnych kursów, książek i szkoleń swoim fanatykom.
Widzę, że MJ DeMarco był czytany

Też bardzo lubię i forum Fastlane śledzę.
Moje zdanie jest takie - niech każdy ogląda i czyta kogo chce jeśli pomaga mu to nabrać motywacji żeby zmieniać życie na lepsze i przy tym nikogo nie krzywdzić

Jeśli kogoś motywuje postać Madoff'a to też bardzo dobrze (o ile nikomu nie robisz krzywdy), mimo że etycznie wątpliwe

Tak przy okazji przypomnieliście mi, że miałem zobaczyć fil Arcyoszust.
Pozdrawiam,