Pierwszy komputer dostałem będąc sześciolatkiem. Przez pierwsze sześć lat posiadania komputera nie miałem szansy, by zarabiać w internecie, jako że nie miałem internetu

Internet był dla mnie czymś niesamowitym, jednak nie nieosiągalnym. Znajomy znajomego miał dostęp do internetu i czasem miałem możliwość korzystania z niego - spełnieniem moich marzeń było wejście na stronę Cartoonnetwork.pl
Przełomem było stawianie stron na darmowych hostingach. DBV.pl, VGH.pl i potem było jeszcze UNL.pl (dostęp do FTP i SQL, wow). Spędziłem kupę czasu na forum webmasterzy.org, które od jakiegoś czasu już nie istnieje. Należało ono do właścicieli ww. hostingów. Pamiętam, że miałem wtedy ogromną zajawkę na Naruto, dlatego stron o tej bajeczce miałem chyba z milion

Co z tego, że obejrzałem może z 10 odcinków tego, ale tak czy siak byłem fanem No. 1

Wtedy jeszcze nie robiłem tego z chęci zarabiania, po prostu robiłem to, bo miałem taką zajawkę. Pamiętam, że w końcu chciałem przenieść się na hosting SMS i nawet to zrobiłem, ale bałem się podać numer PESEL. Mały wiekiem, wielki rozsądkiem
Oficjalnie pracę w internecie zacząłem pięć lat temu, kiedy to założyłem.. w sumie to rodzice założyli mi konto w banku, ale z mojej inicjatywy. Wtedy w sumie nic mnie nie ograniczało. Dużo czasu minęło, ale jedno się nie zmieniło - nadal mówią tam na mnie per "młody człowiek".
Zajmowałem się wieloma rzeczami i nie żałuję, bo tylko dzięki temu praca w necie mi się nie znudziła. No i mam teraz dużo do opowiadania
Miałem też jakiś epizod z Adf.ly, napisałem ten poradnik mając 13 lat -
http://sposob-adfly.blogspot.com/ - do tej pory zebrał ponad 2000 wyświetleń bez żadnej promocji. Już wtedy umiałem kombinować, a teraz wymyślenie sposobu na cokolwiek zajmuje mi max. 5 minut
Ze śmieszniejszych rzeczy - zastanawiałem się, co się stanie, jak w panelu hostingu (wtedy to byłu UGU.pl) dodam domenę .pl, której wcześniej nie zarejestrowałem. W końcu się przełamałem, dodałem domenę powiedzmy "qwerty.pl" i czułem się jak haker Bonzo
Miało być o początkach, więc proszę bardzo.