Skaryfikacja w nie których niszowych kręgach uważana jest, za jakaś sztukę i jedni widzą w tym piękno inny oszpecanie się, to tak jak z tatuażami nie którzy uważają tatuaże za piękno, inni mówią, że to szpeci człowieka na całe życie. Podobno jak i jedno tak i drugie potrafi nie źle wciągnąć i uzależnić, sam mam kolegę który zaczynał od "a zrobię sobie tatuaż" a na chwilę obecną podejrzewam, że tatuażu nie ma jedynie na penisie (chociaż nie wiem bo nie zaglądam znajomym w gacie

) i jeździ sobie po różnych tatuażowych festiwalach itp. Nie powiem, sam wziął się również za tatuowanie, idzie mu to nie źle także hajs i salon się kręci

Co do samej "gwiazdeczki" ze zdjęcia to fakt oszpecił się strasznie... Cóż rodzice pewnie dumni.
A co do samej skaryfikacji zobaczcie zdjęcia z googla nie które są na prawdę ładnie wykonane, co nie zmienia faktu, że w życiu bym sobie czegoś takiego nie zrobił.
![[Obrazek: Scarification-leaves.jpg]](http://i296.photobucket.com/albums/mm161/RaistRoxAgain/TattsPiercings/Scarification-leaves.jpg)