Dzień 12,13,14,15,16 / 29
Dni były intensywne, ale na działania danego dnia przeznaczałem tylko od 0,5 do 3h. Nie byłem w stanie więcej czasu poświęcić z różnych powodów. Dodatkowo przemyślałem pewne sprawy i zmniejszam cel na luty o połowę, a więc do 1500zł. Doszedłem do pewnego konsensusu. Mianowicie mógłbym te 3k osiągnąć, ale musiałbym zbyt dużo roboczogodzin przeznaczyć na czynności związane z Copywritingiem. Nie do końca mi się to podoba, a po drugie to szczerze nie czuję się na siłach. 1,5k w lutym mnie w pełni usatysfakcjonuje, dlatego postanowiłem zmienić cel, dzięki czemu oprócz pisania, będę mógł również w wolnym czasie rozwijać pozostałe nisze, które docelowo mają dać profit w przyszłości. Po prostu takie pisanie wiąże się zwyczajnie na wymianie mojego czasu na pieniądze, czyli jak na etacie. Jako, że ilość dni do końca lutego się zmiejsza, musiałbym spędzać na pisaniu dłuuuugie godziny, które stopowały by mój rozwój w innych dziedzinach. Po części wydaje się to kolejne fiasko mojego dziennika, bo miało być w lutym 3k. A już wiem, że nie będzie, no ale wolę myśleć przyszłościowo. Zapewne dałbym i radę hustlować w takim stopniu, w jakim zakładałem to na początku tego miesiaca, ale wtedy to niestety nie przemyślałem tego do końca. Teraz już wiem, że to nie sposób dla mnie. Przynajmniej nie w takim stylu. Musiałbym miec jakiś wyższy, szytny cel, aby tak funkcjonować przez dłuższy okres czasu. Dodatkowo znajduje się obecnie w samym środku mojej redukcji, a każdy kto przez to przechodził, jest świadom tego, że im dalej w las z utratą tkanki tłuszczowej, tym jest trudniej. Podobnie jest i u mnie, co przekłada się na zmniejszoną ilość energii z każdym kolejnym dniem. Sylwetka obecnie jest również ważna dla mnie, dlatego nie odpuszczam. Nie ma co ukrywać, wciąż szukam swojej odpowiedniej drogi. Z e-book'iem też sprawa nie jest taka łatwa i muszę się zastanowić co do kilku kwestii. Jak uda się dobić 1,5k w lutym to będę w pełni zadowolony. Ktoś mógłby się zastanawiać, jakie 1,5k skoro obecnie mam ledwo dwie stówki. Tutaj sprawa wygląda tak, że sporo tekstów jest oczekujących do akceptacji, stąd tak niskie saldo. Więcej info co do danych przedsięwzięć napiszę w przyszły weekend ; ). Mimo wszystko łatwo się nie poddam i lecimy po swoje.
"Sztuka Zwycięstwa" Phil'a Knight'a przeczytana w 1/4. Jak ktoś lubi poczytać książki dotyczące historii innych ludzi, jak np. Arnolda, Muska czy Jobsa to tę książkę również polecam. Fajna, ciekawa, inspirująca historia.
Saldo Luty: 202,24zł
"Nie toleruj negatywizmu!"