Dobra, mamy 23:51. Może zdążę jeszcze to podsumować w tym miesiącu ; ).
Nie będę ściemniał i pisał jak to świetnie mi idzie. Dałem du** po całości. Nie jest to takie proste jak się wydaję na pierwszy rzut oka. Szczerze wg mnie trzeba się do tego wszystkiego ostro przyłożyć i poświęcić na prawdę sporo czasu. Szacun wielki, którzy robią z tego sobie po prostu swój etat. Którzy żyją z tego.
Ale nie biadolenia. Styczeń się kończy a zaczyna luty. 28 dni. Kolejne dni pełne możliwości. Dlaczego by ich nie wykorzystać?
Na pewno się nie poddam. Nie uda się kolejny raz? Spróbuję następny. Też to nie jest tak, że przez ten czas nic nie zrobiłem. Nauczyłem się sporo. Wiem na czym mogę zarabiać. Dowiedziałem się też tego, czego na pewni nie chcę robić. Może nie widać tego w zarobkach, ale myślę, że też taki pełny miesiąc z tą świadomością, myślenia o tym każdego dnia, szukania sposobów, pracy, leniwych chwil, motywacji i różnych innych sytuacji zaprocentuje w przyszłości. Kiedy tego nie wiem. Ale jeżeli będę to ciągnął to kto wie. Widzę w sobie potencjał, a to chyba najważniejsze. Gdy się cofnę myślami do zeszłego roku to można zauważyć postęp. Jak by nie patrzeć w końcu wpadły pierwsze pieniądze.
Dobra 23:58 a serio chce dodać to jeszcze w styczniu. Żeby lipy nie było.
Cel styczeń:
74zł / 400zł
Do następnego. Pozdroo