Nie wiem, w jaki sposób symulacja na kompie ma pomóc w przełamaniu lęków...
To wirtualny świat, bardzo, bardzo daleki od tego co się dzieje każdego dnia na drodze.
Ale jak już musisz zagraj sobie w jakąś "wyścigówkę" przy zachowaniu prędkości 50 km/h
Sugerowałabym jednak stopniowy powrót "do normalności", nikt Ci od razu nie każde robić setek kilometrów dziennie czy wjeżdżać na obwodnicę/trase szybkiego ruchu, żeby pędzić >100 km.
W warunkach miejskich spokojnie, jadąc zgodnie z obowiazującymi przepisami, powoli pokonasz lęk. A jak nie to jakaś intensywniejsza terapia psychologiczna, ale raczej nie u psychologa, który proponuje jakiś symulator, nie wskazując na konkretny (wiadomom, że skończysz rozjezdzajac ludzi w GTA

)...
Może skonsultuj się z innym i zaproponuje inne wyjście niż gra.