(12-12-2010, 17:00)synkretysta napisał(a): hmm ... myślę rajmek, że nie ma się czym chwalić. Pierwsza trawka z ojcem, pierwszy kielon z ojcem - to są te dobre przykłady? Jak koledzy sugerują - pierwszy numerek w burdelu z ojcem - może jeszcze we dwu jedną laskę...a matka i tak się nie dowie. Co tam matka, ona jest daleko.
rajmek126p - widzę że podoba Ci się ten styl życia. Ciągle na haju, oderwany od rzeczywistości. Więc życzę Ci miłej starości pod mostem albo w kartonie. Jakby mój dzieciak trawę palił w takim wieku, to bym mu taki wp...l spuścił, że więcej by nie wziął.
A jakby rajmek126p wbił do burdelu z ojcem? Ojciec by tylko czekał w barze? Taki ojciec nie jest lajtowy - to kr....
To pokolenie schodzi na psy.
Zgadzam się z tym postem , ojciec nie powinien się zachowywać jak brat albo ziomek z osiedla , gdybym ja miał taki przypadek to prawdopodobnie wstydziłbym się o tym pisać.
Oczywiście , ojciec może być na luzie , z którym pogadać można , i który uchodzi dla syna za autorytet calym swoim życiem , a to co tu przeczytałem ... szkoda mi słów.