Witam szanowne grono

Właśnie przyszła mi wypłata za luty, więc czas znów pochwalić się swoimi zarobkami z link buildingu. Kolejny raz podaję zaokrągloną kwotę, ponieważ w jednym przelewie od firmy, dostaję swoją wypłatę za etat, premię od każdego prowadzonego klienta, PIT0 i kasę za linki.
W lutym zarobiłem:
ok. 1650zł - linków w miesiącu zrobiłem chyba najwięcej jak do tej pory.
Na samym początku zakładałem, że w styczniu zacznę już powoli rezygnować z linków i w marcu całkowicie już zrezygnuje, by zająć się swoimi projektami. Niestety, albo stety, bardzo ciężko jest zrezygnować nagle z dodatkowych 1,5k, dlatego też w dalszym ciągu linkować będę, ale spróbuję zwalczyć moje lenistwo.
Jeśli chodzi o lenistwo, to właśnie przez nie, nie kontynuuję mojego projektu. Czas powiedzieć sobie dość i rozpocząć batalię z moim wewnętrznym wrogiem. Na początku chciałbym zrzucić parę kilo, jeszcze nigdy nie byłem tak ulany jak aktualnie, a nigdy do chudych nie należałem. Karnet w promocji kupiłem na początku lutego i aż 2 razy pojawiłem się na siłowni. W weekend skończę ostatnią partię linków za luty i od poniedziałku zamierzam chodzić już regularnie min. 3 razy w tygodniu. To jest pierwsze postanowienie.
Drugim postanowieniem będzie regularne linkowanie, by zostawiać tego na ostatnią chwilę. Mówię tak sobie co miesiąc, a i tak ze wszystkim zostaję na koniec miesiąca, przez co muszę siedzieć ostatni tydzień praktycznie non stop przed komputerem i linkować. Z nową partią linków zamierzam dziennie polinkować sobie po jakąś godzinkę, a w weekendy troszeczkę więcej, powiedzmy 4h. Takie postanowienie miałem praktycznie co miesiąc, dlatego wiem, że łatwo nie będzie.
Trzecie i ostatnie postanowienie polega już w 100% na zarobku z myLead. Czas w końcu coś z tą stroną zrobić. Nadal są na niej tylko 2 podstrony, w których jest tekst, dlatego 3 i ostatnim postanowieniem, będzie dodawanie min. 1 kolejnej strony tygodniowo. Nienawidzę pisać, dlatego wiem, że to też jest ciężkie postanowienie, bo to właśnie przez pisanie tekstu ciągle się zniechęcam.
Jeśli uda mi podtrzymać moje postanowienia, to wiem, że będę zdolny do wszystkiego. Przez moją nadwagę, na pewno odchodzi dużo chęci, dlatego muszę się zawziąć i zacząć ćwiczyć, inaczej nigdy niczego nie osiągnę i nigdy nie będę miał chęci do robienia czegoś innego niż granie w gry.