Jeżeli myślicie, że spamowanie w internecie jest całkowicie legalne, lepiej zapoznajcie się z historią Sanforda Wallace'a, który za pośrednictwem Facebooka wysłał ponad 27 milionów wiadomości. Osobnik tez został właśnie uznany przez sąd jako winny i grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.
Sanford Wallace swoją spamerską działalność prowadził w 2008 i 2009 roku. Wtedy też wszedł w posiadanie ok. 500 tysięcy kont na Facebooku, za pomocą których rozesłał aż 27 milionów niechcianych wiadomości. Jak udało mu się tego dokonać? Korzystał z tradycyjnych metod phishingowych, za pomocą których wyłudzał dane dostępowe do facebookowych kont swoich ofiar.
Podczas rozprawy, która odbyła się w poniedziałek, Wallace przyznał się do przedstawionych mu zarzutów informując jednocześnie, że złamał wcześniejszy zakaz sądu, który zabraniał mu korzystania z sieci społecznościowej Facebook.
Ostateczny wyrok za spamowanie na Facebooku zostanie wydany 7 grudnia. Królowi spamu grozi do trzech lat pozbawienia wolności oraz grzywna w wysokości 250 tysięcy dolarów.
Warto zaznaczyć, że Sanford Wallace jest znany ze swojej spamerskiej działalności nie tylko na Facebooku. W 2006 roku rozsyłał on pliki spyware w serwisie AOL i na stronach należących do Concentric Network. Podobną kampanię prowadził na MySpace. Jeszcze przed rozpowszechnieniem internetu wysyłał niechciane wiadomości za pomocą faksu. Właśnie z tego względu w internecie nadano mu przydomek „Król spamu”.
Taki komentarz widnieje w źródle.
@Topic
Ciekawe jak on dał radę pierw wykraść aż taką ilość kont a potem wysłać tyle wiadomości bo raczej nie robił tego ręcznie
(26-08-2015, 21:14)paoz napisał(a): Wtedy też wszedł w posiadanie ok. 500 tysięcy kont na Facebooku, za pomocą których rozesłał aż 27 milionów niechcianych wiadomości.