Cóż polskie sądy i prokuratury same siebie oskarżają więc nie ma czasu na innych.
Dla przykładu, w Polsce za zabójstwo jak widać można dostać dom i pieniądze (swego rodzaju nagroda za zabicie nowego obywatela?) w Ameryce jak ostatnio czytałem w gazecie, koleś za zabójstwo swojej matki dostał 256 lat więzienia z warunkowym wyjściem po 150 latach. Dodajmy iż miał on 48 lat. To się nazywa kara.
Dziwne, że na niej ludzie już dawno sami nie zrobili samosądu.
Niebawem usłyszymy, że Hollywood będzie się o nią bić do jakiejś roli zabójcy i uciekiniera.