Hm. Ja byłam w liceum (a skonczylam je w tym roku

) na profilu polski-francuski. 8 lekcji języka polskiego i 7 języka francuskiego w tygodniu.

Myślę,że skoro jesteś na profilu mat coś tam to nie powinieneś mieć 5 godzin tylko 4. A nauczycielka widząc jaka jest sytuacja,że jesteście "ścisłowcami" nie humanistami, powinna lekko przystopować, uczyć Was najważniejszego

I tak nie macie tego co mają profile rozszerzone jak np. miałam właśnie ja

Polski powinien być dla każdego najbanalniejszym przedmiotem ze wszystkich ponieważ posługujesz się tym językiem codziennie, czytasz książki/gazety itd. Wydaje mi się,że Twoja szkoła wyszła z założenia,że jedna godzina w tą czy w tamtą bez różnicy

Po co Ci wiedziec kto żył w jakiej epoce itp? Żebyś mógł pochwalić się wiedzą ogólną swojego kraju zamiast robić głupie wpadki jak Amerykanie którzy w większości nie mają zielonego pojęcia o swoim kraju, historii, nie mówiąc już o rzeczach wykraczających po za nich samych

(mówię tak ogólnie, niektórzy pewnie coś tam wiedzą

) Mnie o wiele łatwiej szło nauczcenie się paru głupich faktów gdzie np. żył kochanowski, ile trenów napisał, o czym mówią, jak zmarła jego córka, itp niż przyswojenie sobie wszystkich zasad matematycznych, co jak, gdzie i dlaczego tym razem będzie liczone takim wzorem a nie innym. Bo nauczylam sie tego- fakt ale dwa dni pozniej juzn nie pamietalam
