@Taolien
Całe szczęście, że zacząłeś pisać ludzkim głosem.
1.
Twierdzenie, że interakcja klient-przedsiębiorca to brutalna gra w której jeden zyskuje a drugi traci, bądź jeden manipuluje drugiego w straty, to absurd. Co prawda zdarza się to, jednak zarówno jeden jak i drugi uczestnik wymiany ma wszelkie środki umożliwiające mu odejście od niej, lub wynegocjowanie lepszych dla siebie warunków. Niekorzystna wymiana wynikać więc może tylko z lenistwa jednej ze stron, czyli świadomego wyboru niekorzystnej dla siebie wymiany z własnej woli. Wszystko ponadto, to albo korzystna wymiana albo oszustwo.
Co do zboczenia współczesnych uczonych i chęci zamykania wszystkiego (nawet dynamicznej kreacji dóbr i usług przez przedsiębiorce, którego działania zależne są od wielu trudnych do przewidzenia czynników i zachcianek konsumenta) we wzory i modele matematyczne, zapomniałeś tylko uwzględnić, że teoria gier w ekonomii opiera się o szkołę austriacką i się z niej wywodzi, żeby dużo nie pisać odsyłam:
http://mises.pl/blog/2010/05/12/kelly-mi...oria-gier/
2. Nie znam sytuacji w Holandii, nie wypowiadam się więc, nie chce mi się specjalnie wertować internetu w poszukiwaniu informacji, które niekoniecznie muszą być prawdziwe.
3.Ja pytałem o "austriackie" a nie "korwinistyczne" pierdololo.
Co do Korwina, część konserwatywna jego programu oraz osoby które traktują ją jako fundament, jest do wycięcia. Obserwując ostatnie zawirowania w partii wydaje się, że sam Korwin doszedł do tego wniosku próbując kooperować i otwierać swój ruch na różne środowiska, niekoniecznie "kolibrowe". Jednak beton konserwatywny pokazał swoje różki i kilka betonowych głów pokazały mu jak są złośliwi i jak mocno potrafią przytupnąć focha, kosztem wizerunku swojej partii i poparcia.
Co do nienawiści Korwina do biednych, naprawde nie zauważyłem czegoś takiego, fakt faktem w ilości niepotrzebnych słów jakie wylewają się czasem z jego ust coś takiego mogło paść. Tak czy siak znaczna część osób popiera KNP nie ze względu na Korwina, lecz ze względu na program który za priorytet stawia obniżkę podatków, które właśnie w formie wysokiego opodatkowania pracy najbardziej uderzają w biednych. Kwota wolna od podatku, wysokość składek zus dla przedsiębiorców i opodatkowanie pracy to coś, gdzie zmiany są nam niezbędnie potrzebne, właśnie aby ci najbiedniejsi dostawali mniej po głowie.
Nikt nie mówi tu o "rewolucji w jeden dzień" prywatyzacji szpitali, szkół, lasów i dróg, bo na tyle radykalna partia nigdy nie zgarnie wystarczającego poparcia na taki ruch. Jednak wiele mniejszych ugrupowań, często nawet sprzecznych światopoglądowo postuluje wymienione 2 zdania wcześniej zmiany gospodarcze, KNP było by kolejną, dobrze gdyby znaleźli się w sejmie i mogli nie tyle dyktować warunki, co znacząco wpływać na podejmowane decyzje.