Witaj gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj aby móc korzystać ze wszystkich funkcjonalności jakie oferuje to forum! Rozpocznij zarabianie przez internet, poznaj korzysci pracy w domu! Rejestracja i korzystanie z forum jest całkowicie darmowe!
Polska społeczność o zarabianiu przez internet, pracy w domu i dodatkowej pracy online
Zobacz dzisiejsze dyskusje →
(12-11-2014 13:51)Szaman1644 napisał(a): Powiem ci szczerze, że ostatnio czytałem artykuł o wynajmie mieszkań i sam się rozczarowałem. Co prawda nie mam tyle pieniędzy, ale w przyszłości o tym myślałem. Z tego co wyczytałem zwraca ci się średnio 4-5% zakupu rocznie. Można doliczyć, że nieruchomości drożeją jakieś 1% rocznie. Więc masz 6%. Zakup zatem mieszkania zwróci ci się dopiero po kilku-kilkunastu latach. Do tego musisz co kilka lat robić remonty, użerać się z lokatorami, a niekiedy nawet z ubezpieczycielami. Wydaje mi się, że jest dość dużo zachodu z tym. Lepiej można wyjść na budowie domu. Wydaje mi się, że 120K spokojnie wystarczy na wybudowanie domu w stanie surowym w większym mieście. Przy takim czymś masz zarobku z 30-40K. Oczywiście tu chyba będzie większy problem, bo musisz mieć swoją firmę.
120k budowa domu w dużym mieście? Nie wiem o jakiej walucie mówisz, ale na pewno nie PLN. 160 tys kosztowało mnie (kredyt) małe mieszkanie, a raczej kawalerka w Poznaniu. Kupno działki w centrum dużego miasta graniczy z cudem chyba że za przeproszeniem srasz pieniędzmi a co dopiero wybudowanie czegoś jeszcze na tym.
Jak ktoś wspomniał dla studentów liczy się lokalizacja, i to jest najświętsza prawda. A te właśnie cenne lokalizacje są zasypane blokami i kamienicami, i nikt tam nie postawi domku jednorodzinnego. Student woli najmniejszą kawalerkę blisko uczelni, niżeli 3x większe mieszkanie po za miastem by potem dojeżdżać do uczelni i pracy 30 km codziennie w dwie strony... Dostęp do komunikacji miejskiej (w szczególności tramwaje), sklepy całodobowe, uczelnie, centra handlowe to to co podnosi cenę i atrakcyjność danego lokum. Umeblowanie i kolor ścian to sprawa drugorzędna, bo to zawsze możesz zmienić, a mieszkania już nie przeniesiesz.
120 tys dobre byłoby w zainwestowanie w kupno działek, tylko musiałbyś poszukać fajnych lokalizacji, nie przez żadnych pośredników tylko osobiście. Kupno działki może być dochodowe, jeśli trafisz dobre miejsce, ale minusem jest to, że taki zwrot z inwestycji będzie dopiero po kilku dobrych latach.
(12-11-2014 20:19)fato napisał(a): dom za 120 tyś i kawalerka za 70 zł nie wiem skąd Wy takie ceny macie , nawet w mniejszych miejscowościach za tyle nie kupi sie nieruchomości
Kupić można, ale są to wtedy w fatalnym stanie, często w kamienicach. Jeśli mówimy o domach, to na wsi jedynie za taką kwotę można kupić
(12-11-2014 20:19)fato napisał(a): dom za 120 tyś i kawalerka za 70 zł nie wiem skąd Wy takie ceny macie , nawet w mniejszych miejscowościach za tyle nie kupi sie nieruchomości
Kupić można, ale są to wtedy w fatalnym stanie, często w kamienicach. Jeśli mówimy o domach, to na wsi jedynie za taką kwotę można kupić
hhmmmm biorąc pod uwagę że studenci zazwyczaj mieszkają w duzych miastach opcja zakupu domu na wsi nie wchodzi w grę, a kupować jaką ruderę do remontu generalnego myślę że budżet byłby nadszarpniety.
Z taka kasą możesz juz myśleć o planowaniu fajnego biznesu na długie lata. Możesz pomyśleć o sklepie franczyzowym np. z zabawkami lub rzeczami dla dzieci - aktualnie ludzie wydaja kosmiczne ceny na dzieci (ale w większych miastach).
Możesz pomyśleć o zakupie maszyn pod wynajem - budowlanych typu:
osuszacze pomieszczeń, nagrzewnice budowlane, sprzęt murarski, piły, wiertarki, klimatyzatory itp. itd.
Możesz też założyć wyporzyczalnie (sklep) sprzętu zimowego (narty, snowboard, lub wypożyczalnie bagażników dachowych ( w okresie letnim duze zapotrzebowanie).
Możesz też kupić 2-3 auta, busa i 2 osobowe i wynajmować za 80-120zł na dobę.
Z taka kasa opcji jest naprawde sporo. Mam zanjomego w Koninie który prowadzi wypożyczalnie samochodów - robi piękną kasę i co chwila dokupuje nowe busy bo takie ma zapotrzebowanie. Na czysto z takiego biznesu możesz wyjść średnio od 8 - 15 tys. zł na miech - przy opcji około 6-8 aut będących w ruchu przynajmniej 15 dni w miesiącu.
Szczerze? Czarny biznes. Mowa oczywiście o niewielkim zakładzie pogrzebowym. Był jest i będzie dochodowy. Ale to tylko dla twardzieli. Suma też wydaje się nie powalać ale zależy od lokalizacji. W małym miasteczku dałbyś radę. Używany karawan, jakieś pomieszczenia i chłodnia. Może musiałbyś jeszcze trochę dozbierać. No i pracownicy chociaż nie ukrywam że na początku musiałbyś tyrać sam. To na pewno trudniejsze "psychicznie" od gangsterki przynajmniej ja tak myślę. Ale do wszystkiego idzie się przyzwyczaić. Z pozwoleniami i innymi sprawami papierkowymi to nie wiem jak jest. Dobre kontakty z księdzem by się przydały Szybko zdobyłbyś pierwszych klientów.
Konkurencja w tym biznesie to musi być jeszcze gorsza od mafijnych porachunków. Ale gdyby Ci się udało to hoho. Kolejne oddziały... może kiedyś własne krematorium