1. Znaleźć platformę na bieżąco przedstawiającą sytuację na rynkach bo u mnie Meta Trader nie mógł się zaktualizować w obrazowaniu 15 minutowym.
To raczej przypadek. Załóż demo u jakiegoś brokera Forex i nie powinno być żadnych problemów.
2. Nie brać pod uwagę sugestii tendencji rynku o ile nie przekroczy 60% dla wybranej waluty.
Tego nie rozumiem
3. Grać tylko na opcjach gwarantujących minimum 85% zwrotu.
Bardzo dobry wybór! Im wyższy zwrot tym mniejszą musimy mieć skuteczność żeby zarabiać.
4. Walutami handlować przy minimach i maksimach ich wartości.
Czyli przy wsparciach i oporach? Nie pośrodku jakiegoś ruchu - to też słuszne.
5. Na bieżąco analizować wpływ czasu otwarcia poszczególnych giełd światowych na skoki walut (ustalenie najlepszych godzin gry).
Zmienność zwykle zaczyna się pod koniec sesji w Japonii 6-7 naszego czasu, a następnie jak otwierają się europejskie giełdy - w szczególności Londyn. Po zamknięciu ich (w zależności od tego jaki czas akurat mamy to się różni) od 17:30 -18:00 niewiele się dzieje. A zamknięcie USA do otwarcia Nowej Zelandii (1-2h - zależy od czasu) na rynku nie dzieje się nic.
Również trzeba obserwować czy nie ma danych makroekonomicznych dotyczących jakiejś pary walutowej. Bezpośrednio przed, ani bezpośrednio po nie warto grać.
6. Żonę informować tylko po osiągnięciu zysków ( bo i tak nie zrozumie).
7. Skonsultować się z innymi ryzykantami co też robię Smile